Notki strategiczne #8 – newsletter o strategii, marketingu, MŚP oraz startupach

Amerykańska metoda walki z COVID-19 i kryzysem gospodarczym. Startupowe początki Fritz-Koli. Internacjonalizacja na rynku szwedzkim. Innowacje ewolucyjne na przykładzie maseczek. Polskie prawo jazdy w telefonie. Po więcej zapraszam do najnowszego numeru newslettera.

Notki strategiczne – kilka słów o ósmym wydaniu

Co przygotowałem dla Was w tym tygodniu? Oto zajawkowy spis treści:

  • Amerykańska metoda walki z COVID-19 i kryzysem gospodarczym,
  • Jak zaczynała Fritz-Kola,
  • Jak wejść ze startupem na szwedzki rynek,
  • Maska 2.0 czyli o tym jak powstają innowacje ewolucyjne,
  • Kryzys obcy startupom,
  • Pierwsze niepubliczne technikum programistyczne w Polsce,
  • Polskie prawo jazdy w telefonie.

Ponadto – nowe treści w sekcji o biznesowych zmianach związanych z COVID, zaktualizowany EduHacker (czyli rekomendacje najciekawszych książek (tym razem „Wirus resetuje świat” Jędrzeja Bieleckiego), materiałów do pobrania, wydarzeń oraz podcastów i video marketingowych) oraz kolejne „Lesson learned” (krótkie podsumowanie moich  najbardziej aktualnych doświadczeń i przygód mikro-biznesowych z ostatniego tygodnia). Aha, postanowiłem też w końcu wyjść ze swojej jaskini, dlatego zapraszam Was na live z moim udziałem. Już w najbliższy czwartek (od godz. 17:00) pogadamy z Anną Thol z HugeTech o „Megatrendach i trendach – czyli o patrzeniu dalej w biznesie”.

Strategia

1. “Korporacje znów dostały biliony od państwa. Ameryka zapłaci za ten błąd” – wywiad z dr Tomaszem Makarewiczem, Next.Gazeta.pl

„Pakiet antykryzysowy po raz kolejny został tak skonstruowany, że korporacje dostały morze pieniędzy od państwa. I w tym momencie nie ma znaczenia, że ludzie tracą pracę i nie mają pieniędzy. Te firmy dostały tak duże wsparcie z budżetu, że nie potrzebują, żeby ludzie cokolwiek od nich kupowali”.

Komentarz: ciekawy wywiad Grzegorza Sroczyńskiego z dr Tomaszem Makarewiczem (profesor wizytujący na Uniwersytecie Marcina Lutra w Halle i Wittenberdze, pracownik naukowy na Uniwersytecie Ottona i Fryderyka w Bambergu) na temat amerykańskiego sposobu walki z COVID-19. Jak się dobrze wczytać to można znaleźć choćby wyjaśnienie tegorocznego fenomenu giełdowego (dlaczego giełda notuje wzrosty przy katastrofalnym stanie gospodarki).

Nie chcę Wam jednak narzucać interpretacji (jestem „lewakiem”, więc mam określone spojrzenie na wiele kwestii społecznych), dlatego polecam lekturę artykułu. Nie ze wszystkimi tezami rozmówcy się zgadzam, niemniej jednak dają sporo do myślenia. Dla niektórych pewnie będą mocno zaskakujące, dla innych mniej. Jestem w tej drugiej grupie, bo z amerykańskiego snu wyleczyłem się skutecznie po tym jak spędziłem w czasach studenckich 8 miesięcy w USA (nigdzie w cywilizowanym świecie nie widziałem tylu bezdomnych na ulicach). Od tamtego czasu przestałem być zwolennikiem tezy, że „niewidzialna ręka rynku” załatwia wszystkie problemy (tu można też doczytać, jak rozwiązania rynkowe nie sprawdzają się w ochronie zdrowia).

Czytaj więcej

2. „The two students who took on Coke and Pepsi” – Lorelei Mihala, BBC News

“The BBC’s weekly The Boss series profiles different business leaders from around the world. This week we speak to Mirco Wiegert, co-founder and boss of soft drinks company Fritz-Kola”.

Komentarz: świetna biznesowa historia o walce Dawida z Goliatem, czyli jak wejść na rynek rządzony przez takich gigantów jak Cola i Pepsi. Co warto zapamiętać z opowieści założyciela Fritz-Koli?

  • Przez pierwsze lata zapomnij o wygodnym życiu. Pierwszego pracownika pomysłodawcy Fritz-Koli (w momencie startu – studenci) zatrudnili dopiero po 3 latach. Także wtedy dopracowali się swojego biura.

  • Jak nie masz budżetu, kombinuj!: logo produktu jest czarno-białe, bo taki wydruk kosztował dużo mniej niż kolorowy. Projekt jest oparty o kształt twarzy założycieli, bo nie było ich stać na zakup praw do jakiegoś innego zdjęcia, ani na drogie prace graficzne.

  • Pytaj przyszłych klientów o zdanie. Skąd wzięła się nazwa marki? Founderzy spisali 40 pomysłów na kartce i pytali o zdanie ludzi przechodzących obok dużego centrum handlowego. Wygrała nazwa „Fritz”, choć pewnie dlatego że brzmiała najbardziej “niemiecko” ze wszystkich testowanych propozycji.

  • Nigdy się nie poddawaj. Znalezienie w Niemczech małego producenta, który będzie chciał wyprodukować ich napój, było ekstremalnie trudnym wyzwaniem. Setki firm im odmówiło, zanim trafili na taką która zgodziła się spróbować.

  • Przemyśl strategię wejścia na rynek. Founderzy Fritz-Koli wcale nie zaczęli od hipermarketów i pozostałych dużych dostawców. Dobrze bowiem wiedzieli, że z zerową rozpoznawalnością marki i niewielkim kapitałem nie mają tam czego szukać. Zaczęli od małych i niezależnych (czyli nie-sieciowych) barów, gdzie umawiali się z właścicielami lub managerami, że w przypadku słabej sprzedaży nabywcy mogą zwrócić niesprzedane napoje, a marka odda im pieniądze (w 100 proc.).

Czytaj więcej

Marketing

1. „Mój startup w Szwecji. Jak wejść na tutejszy rynek i nie stracić? Odpowiadają Paweł Maliszewski z blinkee.city i Mikael Ziep z Moje Bambino” – Hanna Baster, Mam Startup

„Szwecja to dojrzały rynek, w którym aż roi się od mocnych konkurentów. Ale to również miejsce niezwykle otwarte na nowe inicjatywy, w którym z łatwością można znaleźć inwestora. To tu przecież, zaczynając od zera, powstały Spotify i Klarna. Na którą więc stronę przechyla się szala? Warto czy nie warto podjąć próbę wejścia na szwedzki rynek? I czy zdecydować się na skok na głęboką wodę, wybierając właśnie Szwecję jako nasz pierwszy przyczółek zagranicznej ekspansji?”.

Komentarz: internacjonalizacja to temat, którym mocno się zajmuję od kilku lat. I niby nic takiego odkrywczego w tym artykule nie przeczytałem, o czym nie wiedziałem o Szwecji wcześniej (wysokie koszty pracy, znaczenie kwestii ochrony środowiska w komunikacji marketingowej, dojrzały poukładany i mocno regulowany rynek, wysoki etnocentryzm konsumencki w branżach tradycyjnych, kolektywny sposób podejmowania decyzji w firmach, wysokie koszty prowadzenia działań marketingowych), natomiast jedna rzecz zwróciła moją uwagę. Paweł Maliszewski z blinkee.city pisze, że koniecznie trzeba poszukać lokalnego partnera. Po pierwsze, ze względu na jego wiedzę, doświadczenie i kontakty. Po drugie, dlatego że ktoś powinien być tam na miejscu. Po trzecie dlatego, że w Szwecji popularny jest model współpracy za udziały (co zwiększa motywację partnera), a nie za pensję (a te są znaczące wyższe niż w Polsce).

Czytaj więcej

2. „Maska 2.0. O tym jak powstają innowacje ewolucyjne” – Brief

„Z dnia na dzień maska stała się nieodłącznym przedmiotem życia codziennego. Podobnie jak telefon i klucze, obecnie nie ruszamy się bez niej z domu. I choć już maska materiałowa czy chirurgiczna ogranicza rozprzestrzenianie się koronawirusa, technologiczne startupy zajęły się jej ulepszaniem. Warto poznać kilka obiecujących innowacji przedmiotu, który w 2020 roku jest na ustach wszystkich”.

Komentarz: maseczki transparentne dla osób niesłyszących i niedosłyszących. Maseczki samooczyszczające się. Maseczki ekologiczne. Maseczki szyte na miarę. Maseczki LED. Jak widać nawet na poziomie tak prostego produktu jak maseczka można zwiększyć wartość dodaną (i przy okazji cenę), jeżeli pomyślimy o potrzebach i problemach klientów. Myślenie marketingowe zawsze popłaca.

Czytaj więcej

MŚP&Startupy

1. „Kryzys obcy startupom”- Michał Duszczyk, Rp.pl

„Pandemia nie zaszkodziła finansowaniu młodych innowacyjnych firm. Wrocławska Infermedica właśnie pozyskała od inwestorów ok. 38 mln zł na sztuczną inteligencję do diagnozowania pacjentów”.

Komentarz: podobno w sektorze startupów, jeżeli chodzi o inwestycje kapitałowe, nie widać żadnego kryzysu. Przyznam jednak szczerze, że trudno mi bez danych wierzyć w takie deklaracje. Być może ma to jednak związek z faktem, że sporo (jeżeli nie większa) część inwestycji w startupy idzie w Polsce ze środków publicznych (czytaj unijnych).

Czytaj więcej

2. „Pierwsze takie technikum w Polsce. Pomoże znaleźć pracę w dobrze płatnym zawodzie” – Dawid Wójtowicz, NaTemat.pl

„Programowanie bez studiów? To możliwe. Z takiego założenia wychodzą przynajmniej założyciele Techni Schools, Pierwszego Niepublicznego Technikum Programistycznego w Warszawie. Prywatna szkoła o profilu technicznym rozpoczęła właśnie nabór. Zaprasza do niego przyszłych specjalistów IT, zainteresowanych podjęciem pracy w zawodzie od razu po zakończeniu edukacji”.

Komentarz: fajny koncept, o którym po części piszę dlatego, że poznałem założyciela Techni Schools. Mateusz Kozłowski jest z Lublina, a miałem kiedyś okazję przeprowadzać z nim wywiad do mojego ebooka „Lubelskie Startupy 2015”. Nie to jest jedna najważniejsze. Zaciekawiły mnie 2 rzeczy.

Pierwsza – podstawowe założenie szkoły, tj.: „obecnie w Polsce uczeń I klasy liceum, który chce zostać programistą, spędzi 8 lat w salach lekcyjnych, zanim zdobędzie pierwsze praktyczne doświadczenie w firmie technologicznej, przy obecnym tempie zmian cyfrowych to po prostu nie ma sensu” . Trudno się z tym nie zgodzić, zwłaszcza przy obecnym tempie zmian technologicznych.

Druga – to coraz widoczniejszy trend zmian w edukacji, nastawionej bardziej na jej wymiar praktyczny i realizowanej przez podmioty niepubliczne. Oprócz projektu Mateusza w Białymstoku działa przecież pierwsze klastrowe technikum programistyczne Infotech. Trzymam kciuki i mocno kibicuję obydwu szkołom, bo mam cichą nadzieję że coś się w tej naszej edukacji zmieni na lepsze i XXI wiek zawita w końcu do świata, gdzie czas – nie tylko moim zdaniem – zatrzymał się ze 30 lat temu. Generalnie pruski model edukacji w 2020 r. nie powinien mieć racji bytu.

Czytaj więcej

COVID-19 i jego konsekwencje

Technologia

1. „mObywatel – najlepszy towarzysz podróży” – gov.pl

„Sejm zdecydował: prawo jazdy będziemy mogli mieć też w telefonie, a dokładnie w aplikacji mObywatel. Warto pobrać ją już dziś, bo już dziś się przyda”.

Komentarz: krok w naprawdę dobrą stronę. Jeszcze z kilkanaście takich zmian i może w końcu powiedzenie że „Polska papierem stoi” odejdzie w niepamięć. Bo niestety w sferze publicznej papier ciągle rządzi.

Czytaj więcej

Eduhacker

1. Warto przeczytać

W tym tygodniu polecam Wam książkę dziennikarza Rzeczypospolitej – Jędrzeja Bieleckiego o różnych reakcjach poszczególnych krajów na pandemię. Pozycja „Wirus resetuje świat” jest momentami wstrząsająca (np.: gdy przeczytacie co się działo w Belgii), natomiast pokazuje jak na dłoni, że nawet najpotężniejsi tego świata potrafią robić pod presją ekstremalne głupoty, za które rachunki płacimy my wszyscy.

Przykłady? „Xi Jinping próbował wiadomość o wybuchu epidemii zamieść pod dywan. Donald Trump sam sobie zaaplikował kurację hydroksychlorochiny – leku, który mógł go nawet zabić, Boris Johnson uznał, że najlepiej, aby jak najwięcej osób zaraziło się możliwie szybko nowym wirusem a prezydent Brazylii Jair Bolsonaro przekonywał, że blokada życia społecznego i gospodarczego to pomysł diabła”.

Odchodząc na chwilę od tematów „wirusowych”, podrzucam również rekomendację 10 książek marketingowych, jakie warto przeczytać na początku swojej przygody z tą profesją. Listę opracował dla Was Krzysztof Gilowski z Owocni.pl, znajdziecie ją na blogu jako artykuł gościnny.

2. Warto pobrać

3. Warto obejrzeć

  • „Od zera do 4 mln rocznie – historia Livespace CRM (SMW #41: Michał Skurowski)” – Startup My Way, Bogusz Pękalski


4. Warto posłuchać

  • „Jutronauci 2020: Jak pandemia skłoniła firmy do zmiany łańcuchów dostaw?” – podcast, Gazeta Wyborcza

6. Warto wziąć udział

Marketingowe targowisko próżności

1. Cytat tygodnia

Autor: nieznany

2. Wywiad tygodnia

„Czemu FIRMY inwestują tak mało w MARKETING? | Franciszek Georgiew – Social Tigers” – kanał Przygody Przedsiębiorców

Lesson learned

Czego nauczyłem się w tym tygodniu?

  • Doba w branży konsultingowo-marketingowej to czasem zdecydowanie za mało.
  • Rok, w którym lipiec i sierpień spędzę normalnie, a nie na ściganiu się z kolejnymi deadline’ami projektowymi i zarywaniu nocy, będzie chyba moim ostatnim w zawodzie. 😊
  • Biurokracja we wszystkich instytucjonalnych programach wspierania startupów jest doprowadzona do rangi sztuki.

Ostatnie słowo skazańca

Mam nadzieję, że newsletter był dla Ciebie ok! Kolejne wydanie już w najbliższy wtorek. Jeżeli nie chcesz go przegapić, dołącz do grona subskrybentów. Jeżeli zaś uznasz mój newsletter za wartościowy, udostępnij go proszę znajomym w swojej sieci.

Logo Jacek Lipski

Spodobał ci się wpis? Doceń autora „lajkiem”!



Nie chcesz przegapić kolejnych wpisów? Zapisz się na newsletter.

Jacek Lipski

Marketer z ponad 15 letnim doświadczeniem. Od 2015 r. niezależny konsultant specjalizujący się w doradztwie strategicznym i marketingowym dla MŚP oraz startupów. Doświadczenie zawodowe zdobywał m.in.: w agencji reklamowej Vena Art w Lublinie oraz w korporacyjnych działach komunikacji marketingowej (Żagiel S.A. w Warszawie) oraz komunikacji wewnętrznej (Vattenfall Distribution Poland w Gliwicach).