Zdjęcia ze spotkania z Peterem Schmeichelem
Tytułem uzupełnienia poprzedniego postu – kilka fotek z wczorajszego spotkania z Peterem Schmeichelem, Ambasadorem Carlsberga na UEFA EURO 2012. Zapraszam do oglądania!
Piwko z Peterem Schmeichelem!
„Szanowy Panie, w imieniu marki Carlsberg, zapraszam na spotkanie przy piwie z Peterem Schmeichelem. Będzie to okazja, żeby porozmawiać z legendarnym bramkarzem na tematy związane z nadchodzącym UEFA EURO 2012. Zaproszenie skierowaliśmy do wybranych blogerów, którzy poruszają tematy związane z nadchodzącymi Mistrzostwami Europy, w tym zaangażowaniem sponsorów w tę imprezę i wpływem UEFA EURO 2012 na Polskę i Polaków. Czyli tych, których wizyta Petera Schmeichela i możliwość porozmawiania z nim może naszym zdaniem zainteresować. Stąd nasze zaproszenie skierowane również do Pana.” W zeszły piątek mail o takiej oto treści zawitał na moją skrzynkę emailową…
Komunikacja wizerunkowa we Wrocławiu!
Niezbyt często wykorzystuję na blogu notatki prasowe, jakie od czasu do czasu wpadają na moją skrzynkę emailową. Powód jest prozaiczny. Rzadko dostaję coś sensownego, co pozostawałoby w zgodzie z tematyką blogu. Dzisiaj po otworzeniu skrzynki czekała mnie jednak miła niespodzianka. Dostałem informację o uruchomieniu nowego kierunku studiów na Uniwersytecie Wrocławskim. Co to za kierunek, który wzbudził moje zainteresowanie? Komunikacja wizerunkowa ze specjalnościami…
Oficjalne piosenki piłkarskich EURO – mini przegląd
O oficjalnym hymnie polskiej reprezentacji czyli „Koko Euro spoko” powiedziano i napisano już chyba wszystko. Dominowały głosy krytyczne i obraźliwe. Nie zamierzam się znęcać nad wyborem telewidzów. Po pierwsze dlatego, że „głos ludu jest głosem Boga”, a po drugie „jaki koń jest każdy widzi”. Zamiast tego proponuję krótką wyprawę po świecie muzycznych hitów towarzyszącym futbolowym zmaganiom!
„Bzyknij coś na ciepło” – sprytne reklamy, cześć pierwsza
Długi i zaskakująco słoneczny majowy weekend dobiegł końca. Czas zapomnieć o chwilach słodkiego lenistwa i wziąć się za blog, który doprasza się aktualizacji. Na początek zmagań z syndromem poniedziałku – pomysłowa reklama wypatrzona przez moją spostrzegawczą żonę (dzięki Misia!) w Lublinie. Sympatyczny owad zachęca do skorzystania z usług…budki z kebabem. Cud sztuki wizualnej może to nie jest, ale na pewno stanowi pozytywny wyróżnik na tle wypełnionej szkaradnymi reklamami ulicy (ulica Lubartowska, okolice PKS). Proste hasło wywołuje uśmiech na twarzy i wypada tylko żałować, że na razie reklamowany przybytek nie wygląda równie intrygująco jak jego „szyld”. Cóż, od czegoś trzeba zacząć. Rzym też nie od razu zbudowano….
Na dobry początek majowego weekendu!
Mój długi weekend zaczyna się dopiero dzisiaj. Na dobry początek Birdy i „Help The People”. Znamienny tytuł. Warto o nim pamiętać, także kiedy wybrzmią ostatnie takty piosenki…
Poznaj atom – kampania informacyjna Ministerstwa Gospodarki. Lepiej późno niż wcale?
„Poznaj atom. Porozmawiajmy o Polsce z energią. Wow! Mój rząd doszedł w końcu do wniosku, że przed wbiciem łopaty pod budowę pierwszej elektrowni atomowej, warto zapoznać mnie (czyli obywatela) z tematem atomu. Jestem pod wrażeniem. Zastanawiam się tylko czy to ma być początek debaty publicznej z prawdziwego zdarzenia czy też klasyczna komunikacja typu push…
Komunikacja wewnętrzna – najlepsze polskie strony internetowe. Informacje dostępne w sieci. Za darmo.
Dochodzi dwudziesta. Właśnie skończyłem czytać książkę „Wypalanie śladów w mózgu”. Odpaliłem kompa, jednocześnie przeglądając nowego „Briefa”. Otwieram piwko, idealnie wpisując się w ten sposób w wyobrażenie byłego premiera o internautach. Na dzisiaj zaplanowałem sobie sesję poszukiwawczo-edukacyjną. Potrzebuję kilku informacji na temat komunikacji wewnętrznej. Jest późno i nie ma ochoty na zmagania z językiem Szekspira. Gdzie biją najczystsze ŹRÓDŁA WIEDZY o internal communication w polskiej odnodze internetu? Wbrew pozorom nie tak łatwo do nich dotrzeć. Oto efekt moich poszukiwań…
Urzekła mnie ta reklama: przeniknęła i przepełniła światłem, Agadir i Maroko, odsłona nr 4
Po raz pierwszy reklama zaatakowała mnie jeszcze w zeszłym roku. Jechałem metrem. Wysiadając w Centrum zauważyłem olbrzymi billboard z hasłem „Agadir – są miejsca, gdzie dusza śpiewa”. Wbrew temu co pisze Steve Cone w „Supersloganach” dobry slogan to nie wszystko, ale w tym przypadku jego uzupełnieniem była również świetna szata graficzna. W pośpiechu zapomniałem zrobić zdjęcie. Na szczęście kilka dni temu „upolowałem” na warszawskiej Pradze kontynuację kampanii. Welcome to Marocco and Agadir…
Urzekła mnie ta reklama: „Dolny Śląsk. Nie do opowiedzenia. Do zobaczenia”, odsłona nr 3
Spot reklamowy inaugurujący kampanię promocyjną województwa dolnośląskiego. Hasło akcji „Dolny Śląsk. Nie do opowiedzenia. Do zobaczenia.” odnosi się również do filmiku. Nie sposób oddać słowami jego treści. Po prostu trzeba go zobaczyć!





