Najbardziej inspirujące przemówienia – lekcja z Hollywood

Data wpisu13 lipca 2011 Ilość komentarzy2

Basketball player thinkingPrzed Tobą mecz decydujący o mistrzostwie. Grasz o swoje być albo nie być. Za chwilę musisz wyjść na parkiet i dać z siebie wszystko. Porażka nie wchodzi w rachubę. Czekasz na ostatnie wskazówki trenera i oczekujesz od niego inspiracji. Oczekujesz, że słowami zmotywuje Cię do walki o każdy centymetr boiska. Oczekujesz, że odgoni Twój lęk przed porażką. Dlaczego piszę o tym na blogu poświęconym marketingowi? Życie zawodowe jest jak sport. Każdy z nas w pracy bywa trenerem zespołu, który potrzebuje motywacji. Zobacz jak robią to w filmach gwiazdy Hollywood…

 

Przez kilka lat grałem na uczelni pół-wyczynowo w koszykówkę. Wygrałem mnóstwo meczów, jeszcze więcej chyba przegrałem. W mojej  pamięci na zawsze pozostanie atmosfera nerwowego wyczekiwania w szatni, tuż przed wyjściem na rozgrzewkę. Setki myśli kłębiących się w głowie. Przygotowanie na najgorsze. W takiej chwili coach ma do wykonania bardzo trudne zadanie. Musi „czytać” w głowach zawodników. Wyczuć, czy potrzebują motywacyjnego „kopa w d…” czy raczej inspiracji i odsunięcia myśli o konsekwencjach porażki. Niektórzy wychodzą z tego zadania z obronną ręką, inni z kretesem przegrywają. Podobne jak w sporcie podobne sytuacje nie raz przytrafią się również w Twoim życiu zawodowym.

Dla „komunikatora” prawdziwym wyzwaniem jest napisanie treści przemówienia motywacyjnego, jakie ma wygłosić samodzielnie, lub takiego które jest przeznaczone dla firmowego decydenta. Jak sobie z tym poradzić? Gdzie szukać inspiracji? Mój sposób to mini trening mentalny.

 

Zanim siadam do pisania włączam piosenkę „Eye of the Tiger” z „Rocky’ego”…

 

…a później oglądam najlepsze przemówienia trenerskie ze sportowych filmów:

 

Al Pacino w „Any given Sunday” (polski tytuł „Męska gra”) – jako Tony D’Amato trener drużyny footballu amerykańskiego Miami Sharks przed decydującym meczem z Dallas Cowboys. Fascynujące, w jaki sposób nawiązuje łączność z zawodnikami opowiadając o swoich porażkach życiowych. Świetna alegoria o pojedynczych jardach („inches we need”), które mogą zadecydować o porażce lub zwycięstwie. Genialna puenta, podsumowująca i zmuszająca do myślenia:

That’s a team, gentlemen and either we heal now, as a team,

or we will die as individuals.”

 

 

Gene Hackman w „Hoosiers” – (polski tytuł „Mistrzowski rzut”) jako Norman Dale, trener koszykarskiej drużyny Hickory High School (Huskers) przed finałem stanowej ligi szkół średnich w Indianie. Zobacz jak świetnie zdejmuje z zawodników presję mówiąc:

 „Zapomnijcie o tłumach… nie ważcie się myśleć o zwycięstwie lub porażce…”.

 

 

 

Samuel L. Jackson w „Coach Carter” – jako Ken Carter, trener koszykarskiej reprezentacji szkoły średniej Richmond Oilers. Nie udało mi się znaleźć na You Tube tej sceny, więc z konieczności jest w „pakiecie”. Mniej więcej, gdy wybije 1 min. 50 sekund usłyszcie dwie super konkretne wskazówkę dla zawodników drużyny, której nie układa się mecz:

“Przez cały sezon graliśmy swoją koszykówkę. Teraz gramy w ich grę…

„I co najważniejsze, to my mamy kontrolować tempo gry…”

 

 

Kurt Russel w „Miracle” – (polski tytuł „Cud w Lake Placid”) jako trener Herb Brooks prowadzący hokejową reprezentację USA. Przemowa przed pófinałowym meczem z zespołem ZSRR. Świetne otwarcie: “great moments are born from great opportunity”, jeszcze lepsze rozwinięcie „na 10 meczów pewnie 9 razy, by z nami wygrali. Ale nie tego wieczoru… Mam po dziurki w nosie wysłuchiwania, jakim to świetnym zespołem hokejowym są Sowieci”, a w finale:

“This is your time. Go out there and take it…”

 

 

Josh Luckas w “Glory Road” – (polski tytuł „Droga sławy”) jako trener Don Haskins prowadzący drużynę Texas Wester Miners w finale NCAA (1966 r.) przeciwko University of Kentucky. W 3 minucie filmu usłyszycie słowa, po których ciarki przechodzą po plecach. Jak zmotywować drużynę, która ma już prawie zwycięstwo w kieszeni? Jak sprawić, by wykrzesała z siebie ostatnie siły i dowiozła korzystny wynik do końcowego gwizdka?

“Jesteśmy dwie minuty od mistrzostwa kraju. Teraz nie chodzi o talent, ale o serce… Oni już tu byli. Nie oddadzą nam tego bez walki. Musimy wyjść na boisko i im to zabrać. ZABRAĆ!”

 

 

Bogdan Wenta w „Horror z Norwegią”jako… trener Bogdan Wenta prowadzący reprezentację polskich szczypiornistów na Mistrzostwach Świata. Pamiętny mecz z Norwegią. Jego ostatnie 15 sek. przeszło do legendy, nie tylko polskiego sportu zresztą . Podobnie jak speech, który wygłosił Wenta. Magicy z Hollywood powinno zrobić z filmowy hit, dlatego umieszczam historię w poście. Jeżeli jeszcze tego nie widziałeś to sprawdź, jak krótko i zwięźle można wytłumaczyć zespołowi, co ma za chwilę zrobić:

„…Przerywać. Mamy pustą bramkę. Tylko spokojnie. Mamy dużo czasu…”

 

 

Wysłuchałeś muzyki? Obejrzałeś clipy? To na co jeszcze czekasz? Bierz się za pisanie! Pamiętaj, że w przemówieniu najważniejsza jest inspiracja i emocje, bo to one przekonują słuchaczy!

Dla Twojej informacji: wszystkie historie, które opisałem, poza „Any Given Sunday” zdarzyły się naprawdę! To nie jest literacka i filmowa fikcja. Przepraszam również, że część cytatów w filmie zostawiłem w wersji oryginalnej. Po przetłumaczeniu przestają działać na emocje i wyobraźnię. Wybór cytatów i filmów był determinowany moim doświadczeniami życiowi, dlatego są tu wyłącznie mowy trenerskie ze sportów drużynowych. Nie uprawiałem nigdy żadnego sportu indywidualnego, więc jestem usprawiedliwiony!

Jacek Lipski

Jacek Lipski

Marketer z ponad 16 letnim doświadczeniem. Od grudnia 2015 r. działa pod marką B&L Consulting jako niezależny konsultant i szkoleniowiec w obszarze strategii marketingowych dla MŚP i startupów. Doświadczenie zdobywał również w lubelskiej agencji reklamowej Vena Art oraz w korporacyjnych działach marketingu i komunikacji w Warszawie i Gliwicach. Wykładowca na UMCS Lublin oraz WSB w Chorzowie, Gdańsku i Opolu.