Podsumowanie 2019

627 uczestników i ponad 400 godzin szkoleń i warsztatów. 82 godziny konsultacji indywidualnych. 15 odwiedzonych miast. 7 zrealizowanych projektów internacjonalizacyjnych oraz wzorniczych oraz 6 w obszarze strategii marketingowej. Zajęcia na 4 uczelniach. 2 firmy ze stałą obsługą marketingową. Przejęcie od kwietnia koordynacji działań Smart Foodies Accelerator w Lublinie. W tym roku, podobnie zresztą jak w poprzednim, nie narzekałem na brak zajęć.

 To był rok spędzony na walizkach, w ciągłym biegu, od projektu do projektu i od szkolenia do szkolenia. Rok spędzony w dworcowych poczekalniach, pociągach i autobusach. W wagonach metra i taksówkach. W hotelach i fast foodach. Rok w ciągłej trasie z przystankami w Biłgoraju, Chorzowie, Czerślu, Gdańsku, Katowicach Krakowie, Lubartowie, Mińsku Mazowieckim, Opolu, Piotrowicach, Puławach, Przemyślu, Rzeszowie, Toruniu i Warszawie. Łatwo nie było, zwłaszcza w listopadzie i grudniu, gdy na tryliard projektów nałożył mi się jeszcze proces zakupu nowego domu (ciągle walczę z formalnościami). Przejdźmy jednak do tradycyjnego, corocznego podsumowania. W którym miejscu jestem po 4 latach pracy na swoim?    

 

Co udało mi się zrobić w 2019 r.?

1. Zwiększyłem liczbę dużych projektów strategicznych kosztem drobnych projektów wykonawczych
Założenie poczynione pod koniec 2018 r. w dużej mierze udało mi się wcielić w życie. I choć nadal zdarzało mi się realizować małe kampanie w social media (m.in.: dla Lubelskiej Szkoły Pływania, Uczniowskiego Klubu Sportowego Olimpijczyk, Neon Team, Aqua Warszawa), to ich odsetek w portfolio był relatywnie niewielki. W 2019 r. skupiłem się na dużych i średnich projektach strategicznych, tj.: tworzeniu modeli biznesowych internacjonalizacji dla MŚP (4 firmy, m.in.: Sanwil oraz Nipplex, wszystkie 4 MBI zostały pozytywnie zaopiniowane przez PARP i otrzymały dofinansowanie na realizację II etapów), realizacji II etapów projektów internacjonalizacyjnych (SIM) oraz wzorniczych (Amerpharma), projektowaniu strategii komunikacji marketingowej (m.in.: Thermio, Fundacja Wolności – w trakcie), a także na stałej obsłudze marketingowej 2 firm (Domatiq, Instytut Rozwoju Szkolnictwa Wyższego), którym w poprzednich latach pomagałem w opracowywaniu nowych strategii rozwoju. Fajnie też rozwija się mój nowy produkt, czyli dedykowane warsztaty strategiczne dla firm, które prowadziłem m.in.: dla Jean Muller Polska, Neo-Vinci oraz Startup Academy.

2. Znacząco rozwinąłem szkoleniową gałąź biznesową
W 2018 r. odnotowałem 267 godzin szkoleń i warsztatów oraz ok. 70 godzin konsultacji indywidualnych. W 2019 r. było to odpowiednio 405 oraz 82 godziny. Lekkie zaskoczenie, bo nie planowałem takiego wzrostu i nadal nie czuję się zawodowym szkoleniowcem. Nie da się jednak ukryć, że trochę się tego nazbierało.

W mijającym roku szkoliłem, zarówno korporacje (Compensa, Bioton), jak i MŚP (Vena Art, Luxmed, Lubelskie Dni MŚP, Lubelski Wzór, Laboratorium Dobrej Marki) oraz organizacje pozarządowe (Fundacja Tygiel) i startupy (Akademia Biznesu UMCS, Startup Małopolska, Lubelska Szkoła Przedsiębiorczości, Startup Art, ShareOn Academy, Genesis Startup, WAB Puławy, Samsung Inkubator w Rzeszowie, Surferzy Wiedzy, Rzeszów Startup Accelerator, Przedsiębiorcze Mazowsze). Prowadziłem też zajęcia na WSB w Opolu, Chorzowie i Gdańsku oraz na UMCS w Lublinie. Z kolei konsultacji udzielałem m.in.: Bio Berry, Kooperatywie Spożywczej oraz startupom z programów Startup Art i Genesis Startup. Zdarzyło mi się też oceniać wnioski w konkursie „Innowator Mazowsza”.

Większość wymienionych projektów realizowałem w ramach mojej wieloletniej współpracy trenerskiej ze Startup Academy, choć warto również wspomnieć o rozpoczętej współpracy z HugeTech.

3. Rozkręciłem Smart Foodies Accelerator
Akcelerator firmowy Amerpharmy dla startupów z branży spożywczej na wczesnym etapie rozwoju to projekt, który na zaproszenie Mariusza Klementowskiego koordynuję od kwietnia. W tym czasie udało nam się wypracować metodykę działania, przyśpieszyć rozwój flagowego startupu RKAC (suplement diety będący skutecznym środkiem na kaca, wszedł na rynek na jesieni), pozyskać nowych partnerów, zorganizować Smart Foodies Weekend 2019 (byłem prowadzącym), a także pozyskać nowe startupy do współpracy (w 2020 r. będziemy najpewniej pracować w Smart Foodies Accelerator z 4-5 startupami).


Na jakich polach poniosłem porażkę w 2020 r.?

1. Zaniedbałem temat edukacji własnej
Przez cały rok przeczytałem ok. 50 książek, z czego jednak tylko 15 biznesowych. Poza tym ogarnąłem zaledwie 2 szkolenia off-line („Jak skutecznie zdobywać rynki zagraniczne – budowa modelu biznesowego internacjonalizacji wraz z wdrożeniem strategii eksportowej”, „Skandynawia – zasady realizacji usług i współpracy handlowej”) oraz 5 off-line’owych (kurs przygotowawczy do certyfikatu Award in Marketing brytyjskiego Chartered Institute of Marketing – egzamin zaliczony w grudniu, wyniki poznam w lutym, „Building your sharing economy business” – SharEEN, „Jak zaplanować marketing w firmie od A do Z” – Uniqueskills, „B2B Marketing Foundations: Pricing Strategies” oraz „Value-Based Pricing” na Linkedin).

2. Nie przyłożyłem się specjalnie do autopromocji
Ogarnąłem wprawdzie nową stronę www i trochę Facebooka, natomiast Linkedin oraz blog (tylko 12 wpisów) nadal leżą odłogiem. Podobnie książka. Znowu nie miałem czasu na pisanie. Jedyna szansa na dokończenie książki to 2 tygodnie odosobnienia w jakimś domku w Bieszczadach. Niestety żona nie bardzo chce się zgodzić. 😊

3. Musiałem rozstać się z jednym z pracowników
To moja osobista porażka. Nie miałem czasu na rozwijanie utalentowanej osoby, przez co przestała nadążać za moimi wzrastającymi wymaganiami. Decyzja „o rozwodzie” była bolesna, ale nieunikniona. Niestety poznałem na własnej skórze prawdziwość starej zasady „zatrudniaj powoli, zwalniaj szybko”. Ja niestety w tym przypadku postąpiłem dokładnie odwrotnie, co było błędem.

Tyle bicia piany na dzisiaj. Rok 2019 był ciężki, 2020 zapowiada się równie „obiecująco”, natomiast kluczowym wyzwaniem będzie wyrównanie balansu „praca-życie”, na tyle, na ile w realiach małej (4-osobowej) firmy jest to możliwe. Choć biorąc pod uwagę moje plany na 2020 r. będzie to pewnie ekstremalnie trudne. Trzymajcie za mnie kciuki i do usłyszenia w Nowym Roku!

Logo Jacek Lipski

Spodobał ci się wpis? Doceń autora „lajkiem”!



Nie chcesz przegapić kolejnych wpisów? Zapisz się na newsletter.

Podobne wpisy:

  1. Podsumowanie przedwakacyjne – pierwsze półrocze 2019 r.
  2. Smart Foodies Weekend 2019 w Lublinie – startuje nabór startupów z branży spożywczej
  3. Podsumowanie 2018
  4. Podsumowanie mijającego roku i kilka nieśmiałych planów na 2017
  5. Podsumowanie 2017 – it’s almost done…

Jacek Lipski

Ekspert ds. strategii marketingowych dla MŚP w B&L Consulting. Mentor w AIP Lublin oraz współautor e-booka "Lubelskie Startupy 2015". Poprzednio Social Media & Account Manager w agencji reklamowej Vena Art, specjalista ds. komunikacji marketingowej w Żagiel S.A, oraz asystent ds. komunikacji wewnętrznej w Vattenfall Distribution Poland. Po godzinach pasjonat "creative writing", polskich kryminałów i koszykówki.