Z cyklu inspirujące video sportowe: Brooklyn Nets Game Day Opening Film
Kilka tygodni temu pisałem o spocie Miami Heat. Jeden z moich Twitterowych przyjaciół, autor blogu „Marketing i Futbol” (polecam) zarekomendował mi kolejne video, które ląduje w kolekcji inspirujących sportowych produkcji. Film Nets może nie jest tak motywujący do walki jak wspomniane wcześniej „dzieło” marketingowców z Miami, ale i tak robi wrażenie. Dlaczego?
Moim zdaniem video robi niesamowite wrażenie, ponieważ przebija z niego duma…
… duma z przynależności do czegoś większego niż sama liga. Brooklyn Nets to coś więcej niż drużyna koszykówki, który spotyka się tylko na meczach i treningach. Gramy dla siebie, gramy dla kibiców, gramy dla miasta. Jesteśmy z Brooklynu. To jest nasze miejsce na Ziemi. W ten sposób team wzmacnia swoje więzi z nowym miejscem i z lokalną społecznością. Zaczyna tworzyć swoją legendę w zupełnie nowym otoczeniu. Warto bowiem pamiętać, że Nets grali wcześniej przez wiele lat w New Yersey. Niby niezbyt daleko (geograficznie), ale tak naprawdę Jersey i Brooklyn to dwie kompletnie różne galaktyki.
Trzymamy zatem kciuki za Nets w nowym miejscu. Oby aklimatyzacja przebiegła równie sprawnie jak nagranie tego video. W play offs na razie im nie idzie…
To pisałem ja – bloger II klasy
Jacek Lipski
Spodobał Ci się wpis?
Polecam sprawdzić też
#DawajPolska czyli parę słów o Eurobaskecie 2015
Mistrzostwa Europy w kosza zakończone. Emocje opadły, złość po porażce z Hiszpanami mi przeszła, więc mogę w końcu napisać coś rozsądnego. Wbrew temu co pisali niektórzy komentatorzy uważam, że to był dobry występ Polaków. Powinniśmy się z niego cieszyć, a nie bez końca krytykować Marcina Gortata. Dlaczego tak uważam?
„Together” czyli Król James wraca do Cleveland – genialny spot sportowy Nike
Nigdy nie przepadałem za LeBronem Jamesem. Klasy sportowej nie mogę mu odmówić (choć porównywanie go do Jordana uważam za mocno przesadzone), ale co do tej pozaboiskowej zawsze miałem spore wątpliwości. Niesławny występ telewizyjny sprzed paru lat, w trakcie którego aż dwie godziny zajęło mu wyduszenie z siebie że odchodzi z Cleveland do Miami, do tej pory jest dla mnie przykładem żałosnej „pseudo-pijarowskiej” szopki. Dzisiaj muszę jednak przyznać, że LeBron mi zaimponował. Po kilku sezonach spędzonych w Miami Heat zdecydował się na powrót do domu. Mógł wybrać prawie każdą drużynę w lidze, ale zdecydował się na powrót do „Kawalerzystów”, którzy w ostatnich sezonach byli jedną z najgorszych ekip w NBA. LeBron zaimponował mi również wspólnie z Nike. Najnowsze sportowe video, jakie wypuścili przed startem obecnego sezonu, to prawdziwy majstersztyk. I nie mówię tutaj o technicznej perfekcji wykonania spotu, ale o jego przesłaniu.
29 kwietnia 2013
0
24 września 2015
0