Let’s go Heat czyli słów kilka o video-trailerze rodem z NBA
Prawdę mówiąc nigdy nie kibicowałem Miami Heat. Nie przepadam za LeBrona Jamesem, zwłaszcza po telewizyjnej szopce sprzed paru sezonów, kiedy potrzebował 1.5 godziny by oznajmić telewidzom, że opuszcza Cleveland Cavaliers i przechodzi do Miami. To wszystko nie zmienia faktu, iż powyższe video promocyjne Miami jest dla mnie marketingowym „piece of art”.
Aż czuje się te emocje, które targają człowiekiem zanim wyjdzie na parkiet. Przypływ adrenaliny.Duma. Motywacja do walki. I w końcu siła koncentracji. Koncentracji na celu, który jest tylko jeden. Wygrać. Wygrać za wszelką cenę. Respect dla marketingowców Miami Heat!
Dziwią Cię moje zachwyty nad sportowym klipem? Wyjaśniam, iż sam od wielu lat bawię się amatorsko w basket, stąd mój entuzjazm. Od dzisiaj będę wiernie kibicował…marketingowcom Miami Heat. Drużyna nie ma co liczyć na mój doping. Z ekip ze Wschodu wolę Boston Celtics.
To pisałem Ja – bloger II klasy
Jacek Lipski
Spodobał Ci się wpis?
Polecam sprawdzić też
Urzekła mnie ta reklama: „Let’s meet again” czyli spot promocyjny UMCS, odsłona nr 5
Pierwszy raz zobaczyłem go w minioną sobotę. Objawił mi się na ekranie wiszącym w autobusie lubelskiego MPK. Spot promocyjny, bo o nim właśnie mowa, Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Oryginalny, intrygujący, bardzo dobry zarówno koncepcyjnie jak i pod względem wykonania. Jeżeli miałbym się do czegoś przyczepić to może do wielkości czcionek. […]
Urzekła mnie ta reklama: przeniknęła i przepełniła światłem, Agadir i Maroko, odsłona nr 4
Po raz pierwszy reklama zaatakowała mnie jeszcze w zeszłym roku. Jechałem metrem. Wysiadając w Centrum zauważyłem olbrzymi billboard z hasłem „Agadir – są miejsca, gdzie dusza śpiewa”. Wbrew temu co pisze Steve Cone w „Supersloganach” dobry slogan to nie wszystko, ale w tym przypadku jego uzupełnieniem była również świetna szata graficzna. W pośpiechu zapomniałem zrobić […]
11 lutego 2013
7
28 maja 2012
3