Miesiąc: lipiec 2010
"Barwy kampanii"
„Primary Colors. A novel of politics” Anonymous, autor dziennikarza Newsweeka, skandal z publikacją w USA, ekranizacja z Johnem Travoltą, można się doszukiwać podobieństw do kampanii i postaci małżeństwa Clintonów. W Polsce książka lub film znany jako „Barwy kampanii”.
Życie w niedoczasie i wieloprojektowość c.d.
Sam sprowadziłem na siebie nieszczęście. Zadziałała, tzw. samospełniająca się przepowiednia. Zacząłem wczoraj pisać o życiu w niedoczasie i wieloprojektowości i od razu moje życzenie się spełniło. Wystarczyło jedno życzenie. Jedno słowo. Cały dzień spędziłem dzisiaj na robieniu miliona rzeczy. Rozstrzygałem przetarg na nową ulotkę, poprawiałem 2 kolejne. Kupowałem nowy certyfikat SSL. Odbierałem maile i telefony. […]
Życie w niedoczasie i wieloprojektowość
Trochę dziwnie i nie bardzo po polsku brzmią te nazwy, ale najbardziej kojarzą mi się z pracą marketera. Zwłaszcza takiego jak ja, który zajmuje się głównie marketingiem bezpośrednim B2C (produkcją masową materiałów BTL). W następnym poście wyjaśnię, o co chodzi. Czas iść spać…
Praca zmianowa i kompromis w marketingu
Praca w marketingu to jedna wielką i niekończąca się zmiana. Generowanie nowych pomysłów jest łatwe, fajne i przyjemne. Wprowadzanie ich w życie już nie. To ciężka mrówcza praca. Dziesiątki poprawek do ostatniej chwili. Ciągłe testowanie, sprawdzanie, zasięganie opinii. Zmienianie haseł i doszlifowywanie grafiki. Zastanawianie się, czy projekt chwyci.
Sens życia marketera
Czasem myślę, jak zawodowi marketerzy postrzegają sens własnej pracy? Czy w ogóle zastanawiają się, jaki jest sens podejmowanych przez nich działań? W gruncie rzeczy nie robimy przecież nic wielkiego. Staramy się tylko sprzedać klientom towar ładnie opakowany w ich emocje i oczekiwania. Sprzedajemy im nadzieję na bycie kimś innym, choć przez krótki moment swojego życia. […]
Bez endu, bez endu, bez endu…
Każdego dnia dociera do mnie, że z marketingiem jest jak z głupawą reklamą telefonii komórkowej o „trzech siostrach, które wydzielają energię, byśmy mogli wysyłać smsy bez endu”. Marketing może mieć swój początek, ale na pewno nie ma końca (chyba że firma padnie). Każdego dnia robimy coś od nowa, powtarzamy te same czynności, ale ciągle jesteśmy […]
29 lipca 2010
0