„Zaplanuj swój pogrzeb czyli kontrowersja i prowokacja w reklamie” część IV

Data wpisu3 lutego 2011 Ilość komentarzy10
„Zaplanuj swój pogrzeb, Ty decydujesz… jak Cię zapamiętają”! Billboard opatrzony tym hasłem zaatakował mnie niedawno na stacji Metro Centrum w Warszawie. Tak właśnie reklamuje się firma Mementis świadcząca kompleksowe usługi pogrzebowe. Czyżby jedna z ostatnich sfer ludzkiego życia, do której nie dotarł jeszcze marketing, została „zdobyta” przez reklamę? Czy „marketing usług pogrzebowych” trafi do Polaków?

Zanim spróbuję odpowiedzieć na postawione pytanie, rzućmy okiem na materiały reklamowe Mementis.

Billboard „Zaplanuj swój pogrzeb” w metrze
Na pierwszy ogień idzie wspomniany billboard. Tutaj mała nauczka dla autora i przeprosiny dla czytelników mojego bloga jednocześnie. Zanim zebrałem się do zrobienia zdjęcia, billboard zdjęto! Obiecuję, że taki „fuckup” zdarza mi po raz ostatni. Na moje szczęście autorowi bloga Tramen udało się cyknąć fotkę. Jeden obraz mówi więcej niż tysiąc słów, dlatego przed lekturą dalszej części artykułu:

„proszę zerknąć na zdjęcie zamieszczone w poście
Teraz, kiedy wiadomo o co chodzi, przejdę do dalszej analizy. Slogan „Zaplanuj swój pogrzeb, Ty decydujesz… jak Cię zapamiętają” na pewno zapada w pamięć. Odwołuje się do jednego z najgłębiej skrywanych ludzkich obaw – lęku przed byciem zapomnianym po śmierci, obawy że nikt nie będzie nas pamiętał, wspominał, itp. Mówiąc „Ty decydujesz” podkreśla siłę sprawczą jednostki. Możesz wyprzedzić śmierć, która Cię nie zaskoczy. Niestety, do małego zgrzytu dochodzi, kiedy spojrzymy na pierwszą część sloganu.

Słowa „zaplanuj swój pogrzeb” można odczytać dwuznacznie. Planowanie własnego pogrzebu wygląda trochę jak planowanie własnej śmierci, a tego nikt poza potencjalnymi samobójcami raczej nie robi. Tyle o warstwie językowej.
Przejdźmy do warstwy graficznej. Zdjęcie uśmiechniętego, palącego cygaro mężczyzny leżącego w trumnie, w otoczeniu roześmianych żałobników i księdza wznoszącego ręce do nieba – jestem bardzo tolerancyjny, ale nawet dla mnie to przesada. Rozumiem, że billboard ma szokować i wzbudzać skrajne emocje, ale czy w ten sposób można w Polsce przyciągać klientów? Szczerze wątpię. W naszym kraju nie ma szeroko rozpowszechnionej tradycji organizowania styp, a o pogrzebach i śmierci głośno się nie mówi, bo „licho nie śpi” i nie warto „wywoływać wilka z lasu”. Twórca reklamy najwyraźniej o tym zapomniał…

Filmik „Zaplanuj swój pogrzeb” na You Tube
Szukając informacji o Mementis.pl znalazłem nagranie video reklamujące usługę planowania pogrzebu:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=_fjpi79VC0g&feature=player_embedded[/youtube]

 

Narracja trochę rwana, całość wypada sztucznie, przedziwna argumentacja, ale momentami filmik zmusza do namysłu. Na pewno jest dużo bardziej przemyślany i taktowny niż nieszczęsny billboard opisany powyżej. Twórca filmu na szczęście nie zdecydował się na powtórzenie konwencji billboardowej. Podejrzewam, że 2.5 minutowego clipu o „wesołym pogrzebie” odbiorcy raczej by nie znieśli.

Zadziała czy nie zadziała?
Pracując kilka lat temu w USA i Irlandii kilkakrotnie słyszałem w radio reklamówki Domów Pogrzebowych. Przyznam jednak, że do tej pory podobne akcje budzą we mnie spory niesmak. Trudno mi się pogodzić, że ktoś chce zarabiać pieniądze na śmierci. W mojej opinii „marketing usług pogrzebowych” raczej nie trafi do Polaków. Jest po prostu sprzeczny z mentalnością naszego społeczeństwa. Przypominam, że gdy w krajach Zachodniej Europy świętuje się Halloween, u nas są Zaduszki…

Ps. lekko zszokowała mnie informacja na stronie Mementis. Niebawem zamierzają odpalić swojego bloga. Ciekawe, czy założą też profil na Facebooku…

Zainteresował Cię temat kontrowersji i prowokacji w reklamie? Czytaj poprzednie części cyklu: naklejka „Ściemniamy profesjonalnie”, akcja społeczna „Kupuj bilet u kierowcy” i maile reklamowe ”Miałeś wypadek?”.
Jacek Lipski

Jacek Lipski

Marketer z ponad 16 letnim doświadczeniem. Od grudnia 2015 r. działa pod marką B&L Consulting jako niezależny konsultant i szkoleniowiec w obszarze strategii marketingowych dla MŚP i startupów. Doświadczenie zdobywał również w lubelskiej agencji reklamowej Vena Art oraz w korporacyjnych działach marketingu i komunikacji w Warszawie i Gliwicach. Wykładowca na UMCS Lublin oraz WSB w Chorzowie, Gdańsku i Opolu.