„Fifty – fifty i surykatki czyli nowe reklamy Cyfry+ i Wedla”
Po serii krytycznych postów na moim blogu marketingowym czas na odrobinę uśmiechu i pozytywnej energii. Spoty reklamowe Cyfry+ z małą dziewczynką i Wedla z surykatkami widziałem w TV kilkakrotnie. Za każdym razem bawiły mnie tak samo. Tak bardzo, że nigdy nie zdarzyło mi się sięgnąć po pilota i zmienić kanał. Jest jednak pomiędzy nimi zasadnicza różnica. Ujawnia się kilka dni po obejrzeniu. W przypadku jednego ze spotów za nic nie mogę zapamiętać nazwy reklamowanej marki…Czekolada i tańczące sukarytki
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=_2tzkBDo-5A&feature=player_embedded[/youtube]
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=WSPnUDvfOpY&feature=player_embedded[/youtube]
Cały spot jest tak skonstruowany (scenariusz, dialogi), że trudno zapomnieć główny przekaz. Charakterystyczny żart z „fifty-fity” na długo zapada w pamięć. Warto też zwrócić uwagę na płynne przejście od scenki rodzajowej do prezentacji oferty. Tego najbardziej mi brakuje w spocie Wedla. Tam po zakończeniu tańca surykatek bez trudu można by wstawić logo dowolnej firmy…
Spodobał Ci się wpis?
Polecam sprawdzić też
„Lubelskie – właściwe miejsce, czas i ludzie” – nowy spot zrealizowany przez Venę Art
„Lubelskie – właściwe miejsce, czas i ludzie” – tak brzmi puenta spotu promującego potencjał inwestycyjny regionu. Spot zrealizowali koledzy z Domu Produkcyjnego Veny Art na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego. Naprawdę dobra rzecz. Oceńcie sami!
Urzekła mnie ta kampania: „Dotknij tajemnicy. Tajemniczy Dolny Śląsk”, odsłona nr 8
Dolny Śląsku, ponownie urzekła mnie Twoja historia. O Twojej kampanii reklamowej, która snuję tę opowieść, pisałem już na blogu kilka miesięcy temu. Przed chwilą obejrzałem w TV kolejny spot i po raz kolejny wpadłem w zachwyt (wyjątkowo nie był to samozachwyt). Mam wrażenie, że dotknąłem tajemnicy Dolnego Śląska. Przez krótką chwilę, przez kilka sekund, ale poczułem magię. […]
24 stycznia 2011
2
8 września 2013
0