Poczytaj o konkursach na blogach i wygraj express ciśnieniowy Nescafe Dolce Gusto Krups Piccolo

Plakat_Piccolo blackDzisiaj post pisany z rozdwojeniem (a nawet roztrojeniem, o ile takie słowo w ogóle istnieje) jaźni. Spojrzenie na konkursy blogowe oraz nagrody z perspektywy byłego marketingowca korporacyjnego, a także Accounta agencyjnego i blogera. Optyka myślenia każdej z tych osób jest nieco inna. Spróbuję podejść do tematu kompleksowo, pisząc o swoich doświadczeniach związanych z konkursami, które organizowałem na swoim blogu, a także tych które proponowałem swoim Klientom agencyjnym. Przy okazji zaproszę Cię Drogi Czytelniku do udziału w konkursie. Co możesz wygrać? Express ciśnieniowy Nescafe Dolce Gusto Krups Piccolo ufundowany przez Groupe SEB.

 

 


Konkursy okiem marketingowca korporacyjnego
Konkursy, nie tylko te organizowane na blogach, to abecadło każdego marketingowca. Trafiając do działu marketingu czy komunikacji prędzej czy później na pewno przyjdzie Ci organizować podobną zabawę. Temat, wbrew pozorom, wcale nie jest prosty, łatwy i przyjemny. Wybór oraz zakup nagród, opracowanie regulaminu, promocja i bieżąca obsługa konkursu, przekazanie nagród Laureatom, ewentualne reklamacje – przed Tobą moc roboty.

Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że im większa firma w której pracujesz, tym dłużej potrwa cały proces odpalenia konkursu. Łańcuszek osób decyzyjnych, od własnych przełożonych, poprzez prawników, informatyków, ABI aż do doradców podatkowych, potrafi skutecznie odsunąć moment startu. W najlepszym przypadku o dni lub tygodnie, w najgorszym o całe miesiące.

rFB7

Kilka lat temu przerabiałem podobną procedurę pracując w korporacji finansowej, która była przejmowana przez inną korporację finansową. Ze względu na toczącą się fuzję mój łańcuszek osób decyzyjnych był podwójny, dzięki czemu zaliczyłem niezapomniany miesiąc nerwów i stresów. Jeżeli mógłbym ten czas w mojej tzw. „karierze” do czegoś porównać, do głowy przychodzi mi tylko „Czas Apokalipsy” Coppoli. Na szczęście, to se nevrati, także (chwilowo) mogę spać spokojnie

 

Konkursy z punktu widzenia agencji reklamowej
Zmieniając stronę barykady spójrzmy teraz na konkursy blogowe z punktu widzenia agencji reklamowej. Najczęściej jest tak, że agencja przychodzi do blogera. A raczej pisze lub dzwoni. Męczy, nęka, nie daje spokoju. Zarysowuje korzyści. Nęci marka i fajną stawką. Do upadłego walczy o zakres usługi. Później już tylko szybka (lub czasem dłuższa) akcja (konkurs) i rozstajemy się z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku. Wszyscy zadowoleni, zobowiązania wykonane, można udać się na zasłużony odpoczynek.

Tak to wygląda, ale najczęściej w teorii. Rzeczywistość jest różna. Różne są przecież agencje i różne są blogerzy. Znam takie agencje, które potrafią „na bezczela” proponować blogerowi pracę „pro publico bono”. Wynagrodzeniem jest wówczas sam splendor i zaszczyt pracowania dla marki, którą reprezentują.

Znam też niestety blogerów, którzy potrafią wyśmiewać niepoważne ich zdaniem oferty na forum publicznym, czytaj na Facebooku lub jakieś grupie dyskusyjnej. Obydwie postawy są na tyle niepoważne, że szkoda mi je nawet komentować. Na szczęście odchodzą powoli do lamusa. Większość blogerów – mam przynajmniej taką nadzieję – już wie że nie opłaca się być niewolnikiem tzw. gratisów, a najbardziej popłaca postawa „pro biznesowa” (czyli zachowujemy się z klasą, nawet jeżeli nasz niedoszły partner biznesowy nie potrafi nam odpłacić tym samym).

 

W jaki sposób Account Manager patrzy na współpracę z blogerem?
Jakimi kryteriami wyboru kieruje się wpisując danego blogera do oferty dla Klienta? Ująłem to w 6 krótkich punktach.

1. Cel kampanii – okrutna prawda, każdy marketer ma do realizacji jakiś niecny cel, docelowo wzrost sprzedaży, ale ta ostatnia jest wynikiem wielu zmiennych i prowadzi do niej wiele dróg takich jak np. budowa marki, docieranie z przekazem do określonej niszy rynkowej, tworzenie i wspieranie pożądanego wizerunku. Dla marketera współpraca z blogiem i blogerem ma więc mu pomóc w realizacji celu (klasyczna wymiana korzyści „coś za coś”),
2. Dopasowanie do marki – kluczowa sprawa. Tematyka blogu, jego „look & feel”, sposób komunikacji blogera musi pasować do marki.
3. Osobowość i styl blogera – bardzo ważne, zwłaszcza w akcjach wykraczających poza blog i wkraczających do realu.
4. Profesjonalizm blogera – profesjonaliści lubią pracować z poważnymi ludźmi, dotrzymującymi słowa i potrafiącymi wnieść wartość dodaną do akcji.
5. Zaangażowanie blogera w akcje z innymi markami. To trochę jak z celebrytami. Zaangażowanie w kampanię jednej marki może być przeszkodą do pracy z drugą, zwłaszcza jeżeli jest obecne w pamięci odbiorców.
6. Zasięg – ciągle istotny, bo bez tego trudno mówić o skuteczności jakiejkolwiek kampanii.

a
a
Bloger przychodzi do agencji

Coraz częściej zdarza się też już tak, że to bloger przychodzi do agencji. Czytałem i słyszałem o tym sieci. Sam nie przeżyłem jeszcze takiej sytuacji, ale nie pracuję w wielkiej agencji interaktywnej, więc to pewnie nic dziwnego. Wszystko jeszcze przede mną. Mogę tylko napisać, czego oczekiwałbym od blogera który chciałby z ofertą współpracy zapukać do drzwi agencji, w której pracuję. Generalnie to tylko 2 rzeczy:

1. Portfolio blogera czyli komplet informacji o jego działalności w blogosferze – charakterystyka blogu i jego tematyki, dane o Czytelnikach, zasięg, dane o innych serwisach wspierających np. fan page lub kanał You Tube blogu, itp., historia współpracy z markami.
2. Pomysł na ewentualną współpracę – na początku wystarczy sugestia z którą z marek, obsługiwanych przez moją agencję, bloger chciałby współpracować.

Tylko tyle albo aż tyle. Mam nadzieję, że będzie mi kiedyś dane otrzymać kilka takich fajnych ofert właśnie od blogerów.


Konkursy spojrzeniem blogera

Pisałem już o podejściu do konkursów korporacyjnych marketingowców oraz reklamowych „akancików” (Account Manager się kłania). Najwyższy czas dopuścić do głosu blogera.

Kluczowa kwestia to czy warto w ogóle zawracać sobie głowę organizowaniem konkursów na swoim blogu? Odpowiem przekornie – to zależy. Głównie od tego czy robisz to w jakiś sensownym celu. Organizowanie konkursów dla samego ich organizowania i tworzenia pretekstów do rozdawania gratisów kompletnie niczemu nie służy. Stałych Czytelników możesz obrazić zadając pytania w stylu telewizyjnego audiotele. Przyciągniesz co najwyżej łowców nagród, których nie brakuje. Ewentualnie przypadkowych internetowych wędrowców, którzy uciekną równie szybko i niespodziewanie jak przyszli.

Mityczne angażowanie Czytelników w świat marki danego blogu nie da się załatwić samym konkursem. Wymaga dużo więcej pracy. Konkurs może być wartościowym elementem takich działań, ale raczej tylko jako przerywnik. Najważniejsza dla blogera i jego Czytelników jest treść i kontekst.

 

Uwaga Konkurs! Wygraj express ciśnieniowy Nescafe
Na zakończenie moich blogowo-konkursowych dywagacji zamiast tradycyjnego podsumowania postu zapraszam Cię Drogi Czytelniku do udziału w konkursie. Czeka na Ciebie nagroda w postaci expressu ciśnieniowego Nescafe Dolce Gusto Krups Piccolo ufundowanego przez mecenasa konkursu Groupe SEB, jednego z liderów rynku małego AGD z szeroką ofertą dla firm planujących np.: programy lojalnościowe lub promocje konsumenckie.

express

 

 

Jak zdobyć express? Spróbuj swoich sił i rozwiąż zadanie konkursowe. Challange accepted?

Zadanie konkursowe
Przyjmijmy, że jesteś Menadżerem ds. Komunikacji i PR dużego ośrodka sportowo-rekreacyjnego w Warszawie. Ośrodek, w którym pracujesz, oferuje swoim klientom możliwość korzystania z hali sportowej, siłowni, sauny, odnowy biologicznej oraz zajęć fitness i aerobiku. Jest położony w centrum miasta i zatrudnia 50 pracowników. Klienci ośrodka to mieszkańcy Warszawy, zarówno kobiety jak i mężczyźni, wiek 25-45 lat, o wyższym niż przeciętny statusie majątkowym (głównie pracownicy korporacji, przedsiębiorcy, przedstawiciele wolnych zawodów). Ośrodek nie konkuruje ceną (karnety są dosyć drogie), ale wysoką jakością usług (profesjonalni instruktorzy, wysoki standard pomieszczeń, najnowocześniejszy sprzęt).

Kilka miesięcy temu dostałeś od Prezesa firmy zadanie zorganizowania mini loterii dla obecnych oraz potencjalnych Klientów. Celem mini loterii jest zwiększenie sprzedaży karnetów w styczniu 2014 r.

Wymyśliłeś, że mini loteria wystartuje na początku stycznia i potrwa do końca miesiąca. Będzie mógł wziąć w niej udział każdy, kto w tym okresie zdecyduje się kupić nowy lub odnowić stary karnet pozwalający na korzystanie z usług Twojego ośrodka. Na początku lutego wśród tych osób zostaną rozlosowane wartościowe nagrody.

Po długiej batalii wynegocjowałeś u Prezesa budżet na nagrody w wysokości 10 tys. zł. Wszystko jest już praktycznie dopięte na ostatni guzik. Musisz już tylko wybrać nagrody w mini loterii…

 

expressTutaj Drogi Czytelniku dochodzimy do sedna Twojego zadania konkursowego. Zaproponuj w komentarzu pod tym wpisem, jakie nagrody wybrać do mini loterii opisanej powyżej. Może być jedna, może być ich kilka. Jedyne ograniczenie to budżet (łączna wartość nagrody/nagród nie powinna przekroczyć 10 tys. zł). Autor (autorka) najbardziej pomysłowej propozycji nagród otrzyma express ciśnieniowy Nescafe Dolce Gusto Krups Piccolo.

 

W poszukiwaniu inspiracji zachęcam do odwiedzenia strony „Magazyn Nagród”, gdzie znajdziesz ponad 600 pomysłów na nagrody. Warto także przeczytać artykuł „Jak wybrać nagrody do promocji konsumenckiej” opublikowany przez „Nowy Marketing”.

 

Co jeszcze warto wiedzieć o konkursie?
1. Na Wasze propozycje nagród czekam do 28 grudnia br. (sobota, do 23:59).
2. Liczba zgłoszeń nie jest limitowana.
3. Regulamin konkursu opublikowałem tutaj.
4. Wybierając zwycięzcę konkursu wezmę pod uwagę pomysłowość nadesłanych propozycji nagród oraz ich dopasowanie do specyfiki firmy, jej usług, grupy docelowej oraz celu mini loterii (opisanych szczegółowo powyżej).
5. Forma zgłoszeń jest dowolna. Tekst, zdjęcie, link, materiał video – co tylko Wam przyjdzie do głowy.

UWAGA: rozwiązanie zadania konkursowego – czyli propozycję nagród do mini loterii – należy wpisać w komentarzu pod tym postem na blogu. 


Oficjalne rozstrzygnięcie konkursu
Łatwo nie było, ponieważ bardzo długo zastanawiałem się, która odpowiedź była najlepsza. Zafundowaliście mi mały ból głowy w Święta. Ilona, Effa, Michał, Agnieszka i Anna (świetna grafika) – każdy z Waszych pomysłów zasługiwał na nagrodę. Niestety do dyspozycji miałem tylko jedną.

Nie będę Was trzymał już dłużej w niepewności. Ekspres ciśnieniowy ufundowany przez sponsora konkursu Gruppe SEB wędruje do Agnieszki Szklarczyk. Doceniam kompleksowość  przesłanej analizy, dopasowanie nagród do grupy docelowej oraz dokładne wyliczenie kosztowe. Dokładnie o to chodziło, moje gratulacje!

Dziękuję Wam wszystkim za udział w konkursie. Do usłyszenia niebawem, mam nadzieję że przy równie ciekawej okazji.

 

Pozdrawiam
Jacek Lipski

 

Ps. tekst sponsorowany przez Groupe SEB. 

Spodobał ci się wpis? Doceń autora „lajkiem”!



Nie chcesz przegapić kolejnych wpisów? Zapisz się na newsletter.

Jacek Lipski

Ekspert ds. strategii marketingowych dla MŚP w B&L Consulting. Mentor w AIP Lublin oraz współautor e-booka "Lubelskie Startupy 2015". Poprzednio Social Media & Account Manager w agencji reklamowej Vena Art, specjalista ds. komunikacji marketingowej w Żagiel S.A, oraz asystent ds. komunikacji wewnętrznej w Vattenfall Distribution Poland. Po godzinach pasjonat "creative writing", polskich kryminałów i koszykówki.