Od reklamy nie uciekniesz…
Nie ma takiego miejsca na świecie, gdzie nie dopadną Cię pomysłowi marketingowcy. Przesadzam? W autobusie, metrze, na przystanku. W sklepie małym i dużym. Na dworcu i lotnisku. W szkole i w urzędzie. Bywa, że nawet w toalecie. Reklama jest po prostu wszędzie. Atakuje bez wytchnienia. Nie zostawia ani chwili swobody.
Jakiś czas temu dopadła mnie…w windzie, co widać na załączonym obrazku. Pomysłowe rozwiązanie, ale czy skuteczne? Zastanawiam się, czy osaczanie potencjalnego klienta w każdym dostępnym miejscu to naprawdę taki dobry pomysł? Zwłaszcza w świecie, gdzie coraz bardziej liczy się sympatia do marki, a nie tylko jej znajomość… 😈
Spodobał Ci się wpis?
Polecam sprawdzić też
Jak zorganizować grę miejską? 10 wskazówek
Zadanie? Organizacja edukacyjnej gry miejskiej z elementami interaktywnymi dla lubelskich gimnazjalistów. Cel? Wspieranie procesu kreowania marki Klienta (Szkoły Paderewski), agencji w której pracuję (Vena Art). Challenge? Accepted!
„Szybko Zleciało” uderza ponownie. Na Lublin spadły kolejne skrzynie…
Pierwszy nalot miał miejsce 21 marca, o czym rzecz jasna pisałem na blogu. Nic dziwnego, od początku „maczam palce” w całym przedsięwzięciu. Na Lublin spadło wówczas 5 olbrzymich skrzyń. Przez pierwsze 2 tygodnie nikt nie wiedział kto stoi za akcją i co kryją skrzynie. 04 kwietnia odpadła kurtyna. Otwarto pierwszą skrzynię i ujawniono nazwę „spirtius movens” przedsięwzięcia.
2 listopada 2011
4
3 listopada 2013
4