Tag Archives: wybory 2011

Kampanijne słowa prawdy

pusta sala parlamentuSzczerość w polityce jest najczęściej postrzegana jako przejaw młodzieńczego idealizmu i niedojrzałości. Prawdziwi klasowi graczy muszą być cynicznie obłudni i na zimno kalkulować każdą publiczną wypowiedź. Brać pod uwagę badania opinii. Być w każdej kwestii po właściwej stronie barykady. Większość naszych rodzimych „politicos” wyznaje tezę Dicka Morrisa, niesławnego doradcy Billa Clintona: „polityk powinien być jak ucho przyłożone do sondaży opinii publicznej”.  

SLD czyli Słaby, Lichy i Denny marketing wyborczy

Mezczyzna skaczacy w przepascLewica jest od krok od przepaści. Po niezłym wyniku Grzegorza Napieralskiego w ostatnich wyborach prezydenckich, tegoroczne wybory miały przynieść prawdziwy sukces. Przewidywano znaczące powiększenie stanu posiadania w parlamencie oraz powrót do władzy jako koalicjant w nowym rządzie. Życie napisało jednak zupełnie inny scenariusz. SLD może dostać nawet mniej głosów niż Ruch Poparcia Palikota!

Barwy kampanii czyli o marketingu politycznym w wyborach parlamentarnych, część II

plakat wyborczy MatuszczykZgodnie z obietnicą, dzisiaj część druga mini analizy materiałów BTL „odkrytych” w zeszłym tygodniu w Chełmie i Lublinie. We wtorek pisałem, z jednym małym wyjątkiem, o przykładach pozytywnych. Czwartkową analizę zdominują przykłady negatywne. Niektórzy z naszych przyszłych „władców” nie zadbali o jakość swojej komunikacji z wyborcami. Oj, nie zadbali…

Barwy kampanii czyli o marketingu politycznym w wyborach parlamentarnych, część I

vote hereKampania wyborcza zbliża się do finiszu. Już tylko kilka dni zaciętej walki i poznamy decydujące rozstrzygnięcia. Zanim to nastąpi zobaczmy, jak nasi przyszli „władcy” zabiegają o poparcie elektoratu? Jakimi sposobami chcą przykuć uwagę i zdobyć głosy wyborców? Przedstawiam krótką analizę materiałów BTL, które „zdobią” oblicze Lublina i Chełma. Pokłosie moich kilkugodzinnych weekendowych wędrówek z aparatem w komórce.

Polska kampania wyborcza 2011 – nuda, marazm oraz brak polotu. Spoty i knoty!

Kampania wyborcza niby trwa, ale ciężko zauważyć jej efekty. Letnia temperatura dyskusji. Kilka spotów PIS i PO. Praca u podstaw PSL. Próby zaistnienia w mediach SLD. Poszukiwanie św. Graala czyli sposobu na obejście zakazu reklamy w TV i na billboardach „szczęśliwie” (dla polityków, nie dla wyborców) zniesionego przez Trybunał Konstytucyjny. Zero rozmachu. Zero kreatywnych pomysłów. Bez zaangażowania i błysku. Tak jakby każda partia zaakceptowała wynik wyznaczany od miesięcy przez sondaże.