W przerwie od marketingowej gorączki…

Data wpisu10 grudnia 2011 Ilość komentarzy0

…coś na ukojenie nerwów. Piosenka, która zawsze dodaje mi sił w chwilach zwątpienia i niechęci do dalszego istnienia. Inspiracja w najczystszej formie. 100 procentowa dawka nadziei. Słowa, które mają siłę i znaczenie. Prostota przekazu, który sprawia że chce się przenosić góry. Po prostu poezja. Po prostu Adele… Od razu lepiej! W moim przypadku czas na […]

Czytaj dalej