Tag Archives: kampania wyborcza 2011

SLD czyli Słaby, Lichy i Denny marketing wyborczy

Mezczyzna skaczacy w przepascLewica jest od krok od przepaści. Po niezłym wyniku Grzegorza Napieralskiego w ostatnich wyborach prezydenckich, tegoroczne wybory miały przynieść prawdziwy sukces. Przewidywano znaczące powiększenie stanu posiadania w parlamencie oraz powrót do władzy jako koalicjant w nowym rządzie. Życie napisało jednak zupełnie inny scenariusz. SLD może dostać nawet mniej głosów niż Ruch Poparcia Palikota!

Oni czekają na prawdę, a ja czekam by twórcy takich spotów…

…przypomnieli sobie, że nawet w polskiej polityce nie każdy cel uświęca środki.

Żeby nakręcić taki spot trzeba być człowiekiem bez serca albo mieć serce z kamienia. Po obejrzeniu 2-minutowego clipu zrozumiałem co znaczy powiedzenie „ideał sięgnął bruku”. Rozumiem, że idee Machiavellego są ciągle żywe wśród niektórych spin doctorów. Rozumiem, że jest kampania wyborcza i bitwa toczy się o każdy głos. Nie rozumiem za to, jak można tak cynicznie grać na ludzkich emocjach. Nie rozumiem, jak można w taki sposób wykorzystać historię pięknej miłości i tragicznej dwojga ludzi, których uważa się za swoje symbole. To przecież tak jakby całą pamięć o nich wytarzać w błocie…

„Jestem nieziemsko elokwentny(a) czyli czas na efektowny soundbite, część II”

Druga odsłona nowego cyklu o najgłupszych wypowiedziach tygodnia! Dla przypomnienia: „nie ważne co mówią, byleby mówili i nie przekręcali nazwiska” brzmi stara pseudo PR-owska prawda. Niestety do wielu osób z polskiego świecznika nie dotarło jeszcze, że ta prawda dawno temu wyszła z obiegu. Stosują się do niej w każdej możliwej sytuacji. Przy każdym kontakcie z mediami starają się błysnąć efektownym soundbitem. W minionym tygodniu najbardziej „efektownymi” wypowiedziami „popisało się” kilku polityków oraz selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski…

Jestem nieziemsko elokwentny(a) czyli czas na błyskotliwy soundbite!

„Nie ważne co mówią, byleby mówili i nie przekręcali nazwiska” brzmi stara pseudo PR-owska prawda. Niestety do wielu osób z polskiego świecznika nie dotarło jeszcze, że ta prawda dawno temu wyszła z obiegu. Stosują się do niej w każdej możliwej sytuacji. Przy każdym kontakcie z mediami starają się błysnąć efektownym soundbitem. Liczą na to, że dziennikarze podchwycą ich słowa i puszczą dalej w eter, a oni zyskają popularność. Zyskają co najwyżej śmieszność, a ja mam temat na kolejną serię postów. Zapraszam do lektury cyklu „Jestem nieziemsko elokwentny…” czyli o najgłupszych wypowiedziach tygodnia!