Category Archives: BTL

Urzekła mnie ta reklama: „Let’s meet again” czyli spot promocyjny UMCS, odsłona nr 5

Pierwszy raz zobaczyłem go w minioną sobotę. Objawił mi się na ekranie wiszącym w autobusie lubelskiego MPK. Spot promocyjny, bo o nim właśnie mowa, Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Oryginalny, intrygujący, bardzo dobry zarówno koncepcyjnie jak i pod względem wykonania. Jeżeli miałbym się do czegoś przyczepić to może do wielkości czcionek. Są troszeczkę za małe przez co z dalszej odległości napisy słabiej widać, co stanowi mały problem np. w przypadku adresu strony internetowej. Nie stanowi to jednak większej przeszkody w odbiorze przekazu. Jak widać, nawet UMCS potrafi zaskoczyć. Uwaga, niniejsza kreacja jest dziełem lubelskiej agencji reklamowej VENA  ART.

Urzekła mnie ta reklama: przeniknęła i przepełniła światłem, Agadir i Maroko, odsłona nr 4

Agadir Po raz pierwszy reklama zaatakowała mnie jeszcze w zeszłym roku. Jechałem metrem. Wysiadając w Centrum zauważyłem olbrzymi billboard z hasłem „Agadir – są miejsca, gdzie dusza śpiewa”. Wbrew temu co pisze Steve Cone w „Supersloganach” dobry slogan to nie wszystko, ale w tym przypadku jego uzupełnieniem była również świetna szata graficzna. W pośpiechu zapomniałem zrobić zdjęcie. Na szczęście kilka dni temu „upolowałem” na warszawskiej Pradze kontynuację kampanii. Welcome to Marocco and Agadir…

Urzekła mnie ta reklama: Nokia Lumia 800, odsłona nr 2

Nokia Lumia Impreza Ojca w to nie mieszajKoniec lutego 2012 roku. Deszczowy poranek. Wysiadam z tramwaju nieopodal warszawskiego kina „Femina”. Mijam skrzyżowanie i po raz kolejny mój wzrok przykuwa niezwykła reklama. Spogląda na mnie z arkady mijanej kamienicy. Po raz kolejny uśmiecham się czytając hasło „Impreza? Nie mieszaj w to ojca”. Dobra robota. Intrygujące i zabawne hasło. Odpowiednio dobrana kolorystyka. Reasumując, urzekła mnie ta reklama. Poczucie humoru w marketingu jest dla mnie najważniejsze. Oczywiście, jeżeli żart jest w dobrym tonie…

Dzieło pijanego grafika czyli jak kompletnie położyć prosty projekt

Ulotka resturacji Rumsztyk awersProjektowanie prostych materiałów reklamowych, jak np. ulotka do rozdawania na ulicy, to nie fizyka kwantowa. Wystarczy wiedzieć czego się chce i znaleźć w miarę profesjonale studio graficzne, które złoży projekt za rozsądną cenę i w terminie. Gorzej, jeżeli chcąc zaoszczędzić parę groszy bierzemy się za projektowanie sami lub zlecamy do  komuś kto zrobi to „po przysłowiowych kosztach”. Efekt? Jak widać na załączonym obrazku. Ulotka, którą znalazłem lub dostałem w Lublinie to chyba dzieło pijanego grafika. Jeżeli w założeniu autora tego pożal się Boże „dzieła” ma ono przyciągać klientów do restauracji „Rumsztyk”, to szczerze gratuluję wybujałej wyobraźni!

Reklamowa Ojczyzna Polszczyzna

Bieżnikowe opony całostaloweNie muszę chyba nikogo przekonywać o konieczności posługiwania się w reklamie poprawną polszczyzną. Odstępstwa od reguł językowych zdarzają się od czasu do czasu. Wiadomo, świat reklamy rządzi się swoimi prawami. Wszystko ok, jeżeli twórca reklamy robi to świadomie i w sposób przemyślany. Gorzej, gdy „w owczym pędzie” zaczyna podążać za jakąś dziwną modą.

 

Marketerze, nie zaniedbuj witryny sklepowej!

Witryna w galeri handlowejDuża przeszklona witryna w centrum handlowym to prawdziwy skarb z marketingowego punktu widzenia. Daje olbrzymie możliwości ekspozycji materiałów reklamowych i przyciągnięcia uwagi potencjalnego klienta. Nie oznacza to jednak, że można wyeksponować tam byle co. Materiały reklamowe przeznaczone na witrynę muszą być bardzo wysokiej jakości. Chociażby ze względu na ich format. Tutaj każdy błąd od razu rzuca się w oczy. Takim błędem jest chociażby eksponowanie przestarzałych materiałów.