Category Archives: Marketing polityczny

Adrian Zandberg czyli kilka słów o autentyczności w polityce

Kilka lat temu, po wyjściu z blogerskiego okresu dziecięcego, podjąłem decyzję że staram się nie pisać na blogu o polskiej polityce. Szkoda mi było się emocjonować czymś, co już wtedy staczało się po równi pochyłej w kierunku skrajnej tabloidyzacji i zdziecinnienia. Dzisiaj robię wyjątek od tej reguły, bo moim zdaniem warto poświęcić kilka słów ostatniej debacie wyborczej. A zwłaszcza temu jak to się stało, że nikomu nieznany 35-letni doktor historii z partii balansującej na granicy rozpoznawalności podbił internet i serca wielu Polaków. Moim zdaniem, tajemnica tkwi w autentyczności, której pozostałym uczestnikom dyskusji ewidentnie zabrakło.

SLD czyli Słaby, Lichy i Denny marketing wyborczy

Mezczyzna skaczacy w przepascLewica jest od krok od przepaści. Po niezłym wyniku Grzegorza Napieralskiego w ostatnich wyborach prezydenckich, tegoroczne wybory miały przynieść prawdziwy sukces. Przewidywano znaczące powiększenie stanu posiadania w parlamencie oraz powrót do władzy jako koalicjant w nowym rządzie. Życie napisało jednak zupełnie inny scenariusz. SLD może dostać nawet mniej głosów niż Ruch Poparcia Palikota!

Barwy kampanii czyli o marketingu politycznym w wyborach parlamentarnych, część II

plakat wyborczy MatuszczykZgodnie z obietnicą, dzisiaj część druga mini analizy materiałów BTL „odkrytych” w zeszłym tygodniu w Chełmie i Lublinie. We wtorek pisałem, z jednym małym wyjątkiem, o przykładach pozytywnych. Czwartkową analizę zdominują przykłady negatywne. Niektórzy z naszych przyszłych „władców” nie zadbali o jakość swojej komunikacji z wyborcami. Oj, nie zadbali…

Barwy kampanii czyli o marketingu politycznym w wyborach parlamentarnych, część I

vote hereKampania wyborcza zbliża się do finiszu. Już tylko kilka dni zaciętej walki i poznamy decydujące rozstrzygnięcia. Zanim to nastąpi zobaczmy, jak nasi przyszli „władcy” zabiegają o poparcie elektoratu? Jakimi sposobami chcą przykuć uwagę i zdobyć głosy wyborców? Przedstawiam krótką analizę materiałów BTL, które „zdobią” oblicze Lublina i Chełma. Pokłosie moich kilkugodzinnych weekendowych wędrówek z aparatem w komórce.

Polska kampania wyborcza 2011 – nuda, marazm oraz brak polotu. Spoty i knoty!

Kampania wyborcza niby trwa, ale ciężko zauważyć jej efekty. Letnia temperatura dyskusji. Kilka spotów PIS i PO. Praca u podstaw PSL. Próby zaistnienia w mediach SLD. Poszukiwanie św. Graala czyli sposobu na obejście zakazu reklamy w TV i na billboardach „szczęśliwie” (dla polityków, nie dla wyborców) zniesionego przez Trybunał Konstytucyjny. Zero rozmachu. Zero kreatywnych pomysłów. Bez zaangażowania i błysku. Tak jakby każda partia zaakceptowała wynik wyznaczany od miesięcy przez sondaże.

Oni czekają na prawdę, a ja czekam by twórcy takich spotów…

…przypomnieli sobie, że nawet w polskiej polityce nie każdy cel uświęca środki.

Żeby nakręcić taki spot trzeba być człowiekiem bez serca albo mieć serce z kamienia. Po obejrzeniu 2-minutowego clipu zrozumiałem co znaczy powiedzenie „ideał sięgnął bruku”. Rozumiem, że idee Machiavellego są ciągle żywe wśród niektórych spin doctorów. Rozumiem, że jest kampania wyborcza i bitwa toczy się o każdy głos. Nie rozumiem za to, jak można tak cynicznie grać na ludzkich emocjach. Nie rozumiem, jak można w taki sposób wykorzystać historię pięknej miłości i tragicznej dwojga ludzi, których uważa się za swoje symbole. To przecież tak jakby całą pamięć o nich wytarzać w błocie…