Category Archives: Reklama

Urzekła mnie ta reklama „Nolan’s Cheddar. Seriously strong”, odsłona nr 6

Ostatni wpis z cyklu „Urzekła mnie te reklama” poczyniłem jeszcze przed wakacjami. Poprawiam się zatem i polecam Waszej uwadze spot z naprawdę „mocarną myszą”. Reklama nie jest może pierwszej świeżości (2010) i może nie jest z gatunku tych które zachwycają, ale jednego możecie być pewni. Na 200 proc. rozbawi Was do rozpuku. Ten spot jest „seriously strong”. Oczywiście, jeżeli doceniacie poczucie humoru w reklamie…

Urzekła mnie ta reklama: „Let’s meet again” czyli spot promocyjny UMCS, odsłona nr 5

Pierwszy raz zobaczyłem go w minioną sobotę. Objawił mi się na ekranie wiszącym w autobusie lubelskiego MPK. Spot promocyjny, bo o nim właśnie mowa, Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Oryginalny, intrygujący, bardzo dobry zarówno koncepcyjnie jak i pod względem wykonania. Jeżeli miałbym się do czegoś przyczepić to może do wielkości czcionek. Są troszeczkę za małe przez co z dalszej odległości napisy słabiej widać, co stanowi mały problem np. w przypadku adresu strony internetowej. Nie stanowi to jednak większej przeszkody w odbiorze przekazu. Jak widać, nawet UMCS potrafi zaskoczyć. Uwaga, niniejsza kreacja jest dziełem lubelskiej agencji reklamowej VENA  ART.

Urzekła mnie ta reklama: przeniknęła i przepełniła światłem, Agadir i Maroko, odsłona nr 4

Agadir Po raz pierwszy reklama zaatakowała mnie jeszcze w zeszłym roku. Jechałem metrem. Wysiadając w Centrum zauważyłem olbrzymi billboard z hasłem „Agadir – są miejsca, gdzie dusza śpiewa”. Wbrew temu co pisze Steve Cone w „Supersloganach” dobry slogan to nie wszystko, ale w tym przypadku jego uzupełnieniem była również świetna szata graficzna. W pośpiechu zapomniałem zrobić zdjęcie. Na szczęście kilka dni temu „upolowałem” na warszawskiej Pradze kontynuację kampanii. Welcome to Marocco and Agadir…

Strraszny emailing: zwiększ długość swojego penisa!

Max Pene emailingPo Krajowym Rejestrze Długów za psucie mojego dobrego samopoczucia wziął się producent preparatu Max Pene. Nie wiem, co to za firma, ale nie lubię zaraz po otworzeniu skrzynki emailowej ujrzeć wiadomość z nagłówkiem „Nareszcie seks stał się znowu przyjemnością”. W wieku lat 31 może od czasu do czasu pobolewać mnie kręgosłup (praca biurowa + ostatnia kontuzja odniesiona na koszykarskim parkiecie), ale problemów z erekcją nie miewam. Nie potrzebuję więc środka „zwiększającego długość penisa”, „zwiększającego jego twardość” i „poprawiającego wzwód”. Mam wrażenie, że ten emailing z Onetu jest po prostu źle stargetowany. Na zdjęciu z emaila wyraźnie widać, że to jest komunikacja skierowana do segmentu 40+, a zakładając skrzynkę na Onecie podałem przecież swoją datę urodzenia…

Strraszny emailing: czy jesteś wśród 1.7 mln dłużników w Krajowym Rejestrze Długów?

KRD mailingDobre pytanie. Czy jestem wśród szczęśliwców notowanych w bazach szacownej instytucji, jaką niewątpliwie jest Krajowy Rejestr Długów? Na pewno NIE, ale za każdym razem, kiedy dostaję podobną korespondencję emailową, robię w myślach błyskawiczny rachunek sumienia. Główny przekaz zawsze budzi we mnie niepokój i chyba to jest największa siła kampanii prowadzonej na zlecenie Krajowego Rejestru Długów. W tym miejscu pozwolę sobie na małą prośbę skierowaną pod adresem KRD. Czy moglibyście wykluczyć mnie z kolejnego losowania grupy pieczołowicie wybranych adresatów Waszych kampanii? Z góry dziękuję, obiecuję dozgonną wdzięczność… 😎

Urzekła mnie ta reklama: Nokia Lumia 800, odsłona nr 2

Nokia Lumia Impreza Ojca w to nie mieszajKoniec lutego 2012 roku. Deszczowy poranek. Wysiadam z tramwaju nieopodal warszawskiego kina „Femina”. Mijam skrzyżowanie i po raz kolejny mój wzrok przykuwa niezwykła reklama. Spogląda na mnie z arkady mijanej kamienicy. Po raz kolejny uśmiecham się czytając hasło „Impreza? Nie mieszaj w to ojca”. Dobra robota. Intrygujące i zabawne hasło. Odpowiednio dobrana kolorystyka. Reasumując, urzekła mnie ta reklama. Poczucie humoru w marketingu jest dla mnie najważniejsze. Oczywiście, jeżeli żart jest w dobrym tonie…