W krainie Alicji

Hotel „W Krainie Alicji” z Nałęczowa robi to dobrze. Marketing w małej firmie i startupie #1

Czasem mały drobiazg, z pozoru mało znaczący dla biznesu, potrafi podnieść jego wartość o oczach klienta o kilkaset procent. Zwłaszcza w sektorze usług ten jeden mały gest potrafi zrobić naprawdę wielką różnicę. Dzisiaj, we wpisie inaugurującym nowym cykl „Marketing w małej firmie i startupie”, chciałbym opowiedzieć Wam historię, która przytrafiła mi się pod koniec czerwca. Rzecz miała miejsce w nałęczowskim hotelu „W krainie Alicji”, gdzie prowadziłem szkolenie. Po jego zakończeniu, zaabsorbowany rozmową z jednym z uczestników, zostawiłem w sali konferencyjnej swój notatnik. Jesteście ciekawi co było dalej?


Każdy kto miał to (nie)szczęście poznać mnie osobiście wie, że należę do nieco roztrzepanych osób. Ciągle coś gubię i zostawiam w dziwnych miejscach. Tym razem nie było inaczej. Zgubę odkryłem dopiero następnego dnia rano, gdy zasiadłem do komputera. Mój notatnik z ważnymi zapiskami, zamiast w torbie, leżał sobie w hotelowej sali konferencyjnej. Co robić? Na podróż powrotną do Nałęczowa nie bardzo miałem czas, bo na skrzynce e-mailowej czekało już kilka pilnych wiadomości. Mocno zrezygnowany wysłałem e-mail do hotelowej recepcji z pytaniem, czy ktoś przypadkiem nie znalazł mojej zguby. Nie liczyłem raczej na żaden pozytywny rezultat tego działania i zacząłem powoli oswajać się z bezpowrotną utratą swoich notatek.

Odpowiedź z hotelu Wellness & SPA „W krainie Alicji”, a konkretnie od Pana Pawła Warownego, dostałem już po kilku minutach. Mój notes był cały i bezpieczny, a Pan Paweł zaproponował mi odesłanie go pocztą lub – jeżeli potrzebuję go szybciej – odbiór w Lublinie, w godzinach popołudniowych.

Nie chciałem nadwyrężać uprzejmości, więc poprosiłem o przesyłkę pocztową. Dokładnie 24 godziny później do moich drzwi zapukał listonosz z przesyłką poleconą, w której znajdował się mój notes. Co więcej, pomimo moich wcześniejszych deklaracji o chęci pokrycia kosztów przesyłki, hotel nie chciał ode mnie żadnych pieniędzy. Poprosił tylko o miłe słowo wśród znajomych oraz w internecie, co też czynię m.in. „popełniając” ten wpis.

W krainie Alicji

A wiecie co było w tej całej sytuacji najbardziej zaskakujące i najpiękniejsze zarazem? Fakt, że formalnie nie byłem nawet gościem hotelu „W krainie Alicji”. Przyjechałem tam tylko na kilka godzin, by poprowadzić szkolenie dla firmy, która przebywała tam na spotkaniu wewnętrznym.

Jaki z tego wniosek dla marketingowców z mniejszych firm usługowych? Zwracajcie uwagę nawet na drobne sprawy, bo w dużej mierze to właśnie one decydują o jakości doświadczenia, jakie z obcowania z Waszą marką wyniosą klienci. To właśnie takie drobiazgi sprawiają, że Wasze miejsce zapadnie im w pamięć i będą skłonni podzielić się nimi ze znajomi oraz w mediach społecznościowych. Najlepsze produkty, piękne wnętrza, itp. może mieć prawie każdy, o ile dysponuje odpowiednim budżetem. Ze świetną obsługą klienta tak łatwo już nie jest.

Niniejszy wpis jest najlepszym przykładem tego w jaki sposób można pozyskać sobie przyszłego klienta, bo już wiem gdzie na pewno za jakiś czas zabiorę żonę na fajny weekend. Jak sądzicie, które miejsce mam na myśli?

Polecam Waszej uwadze hotel Wellness & SPA „W krainie Alicji” z Nałęczowa.

Ps. zdjęcia, jakie znajdziecie we wpisie, pochodzą z oficjalnego fan page’a hotelu „W krainie Alicji”.

Logo Jacek Lipski

 

Spodobał ci się wpis? Doceń autora „lajkiem”!



Nie chcesz przegapić kolejnych wpisów? Zapisz się na newsletter.

Podobne wpisy:

  1. „Mali mogą więcej. Marketing małej firmy czyli wojna o rynek” Gabriela Antczak
  2. Marketingowcy zajmują się w firmie wszystkim, niekoniecznie marketingiem…

Jacek Lipski

Ekspert ds. strategii marketingowych dla MŚP w B&L Consulting. Mentor w AIP Lublin oraz współautor e-booka "Lubelskie Startupy 2015". Poprzednio Social Media & Account Manager w agencji reklamowej Vena Art, specjalista ds. komunikacji marketingowej w Żagiel S.A, oraz asystent ds. komunikacji wewnętrznej w Vattenfall Distribution Poland. Po godzinach pasjonat "creative writing", polskich kryminałów i koszykówki.