Marketing, książki i życie

Refleksje przedświąteczne

W tym roku nie mam ochoty na skrobanie tradycyjnych życzeń świątecznych. Pewnie dostaliście już ich od groma, kolejne przed Wami, że nie wspomnę o masie postów wielkanocnych zalewających Facebooka. Pozwólcie więc, że nie dorzucę do tego bałaganu swoich 3 groszy. W zamian podzielę się krótką przedświąteczną refleksją. Całkowicie za darmo. Możecie przeczytać lub nie – to zależy od Was. Na początek zerknijcie na zdjęcie gościa na rowerze. Co widzicie?

Tak, zgadza się. Koleś kontempluje, gapiąc się na górę. I co z tego, pewnie zapytacie? Siedzi na rowerze i myśli, nic wielkiego. Moim zdaniem, jesteście w błędzie. Ten człowiek robi coś niezwykle ważnego. Coś na co każdemu z nas zazwyczaj brakuje czasu.

On myśli. Zastanawia się. Analizuje. Patrzy w przeszłość i próbuje wyciągać wnioski na przyszłość. By to zrobić dobrze, zapewnił sobie chwilę ciszy i samotności. I co jeszcze ważniejsze – zatrzymał się. Na krótką chwilę przerwał wyścig z rzeczywistością, która porusza się w opętańczym tempie. Przypuszczam, że wyłączył też lub zostawił w domu smartfona i pozostałe elektroniczne „smycze”.

Jaki w tym sens? Po co to robić? Czy to marnotrawienie czasu? Wydaje mi się, że wręcz przeciwnie. Czasem człowiek musi się na chwilę odciąć od całego świata. Zatrzymać i spokojnie pomyśleć. Najlepszy czas na podobną ucieczkę od świata jest zazwyczaj w Święta. Życzę Wam zatem, byście w ciągu najbliższych dni wygospodarowali dla siebie kilka takich chwil. Na początek wystarczy choćby godzina. Waszym zmęczonym głowom i duszom na pewno wyjdzie to na zdrowie.

Kto odważy się spróbować?


Przed Świętami wymądrzałem się ja
– bloger II klasy, Jacek Lipski

Spodobał ci się wpis? Doceń autora „lajkiem”!



Nie chcesz przegapić kolejnych wpisów? Zapisz się na newsletter.

Podobne wpisy:

  1. Wielkanocne refleksje. Śpieszmy się kochać najbliższych oraz nasze życie.

Jacek Lipski

Ekspert ds. strategii marketingowych dla MŚP w B&L Consulting. Mentor w AIP Lublin oraz współautor e-booka "Lubelskie Startupy 2015". Poprzednio Social Media & Account Manager w agencji reklamowej Vena Art, specjalista ds. komunikacji marketingowej w Żagiel S.A, oraz asystent ds. komunikacji wewnętrznej w Vattenfall Distribution Poland. Po godzinach pasjonat "creative writing", polskich kryminałów i koszykówki.

  • Izabela Fronczak

    no fakt, trochę się wymądrzałeś ale tak, tempo sprawia że brak czasu na refleksje, potem żal że coś przeoczyliśmy, że zabrakło nam czasu na kontakt z najważniejszym zdawałoby się człowiekiem – samym sobą . Ale z drugiej strony a co jak on tylko się gapi ? Bezrefleksyjnie :)

    • Jacek

      Taki już mój urok, czasem lubię udawać mądrzejszego niż jestem. Chwile autorefleksji są bezcenne, szkoda że tak często o nich zapominamy. Co jeżeli rowerzysta tylko się gapi? Wtedy mój misterny plan z postem spalił na panewce…

      • Michał Korba

        Niezgodzę się że jeżeli się bezrefleksyjnie gapi to wpis spalił na panewce, nawet powiem więcej jeżeli rowerzysta się tylko gapi i zachwyca się niesamowitym widokiem, to to jest dopiero postawa której większość z nas powinna mu zazdrościć. Nie refleksja i zastanawiania się nad tym gdzie jestem, dokąd dąże, kim chcę być. A po prostu czysty zachwyt, i czerpanie szczęścia z otaczającego nas świata

        • Jacek

          Touche! O tym nie pomyślałem, a to ważny aspekt.

  • http://www.creamteam.pl/ Marek mareksy Szewczyk

    Może tak dla odmiany ja bym bezwiednie przyśpieszył, coś bezmyślnie zrobił, zgubił 😉
    Serio, ładnie napisane.

    • Jacek

      Czemu nie? Czasem warto na chwilę się zapomnieć. Człowiek to nie maszyna, nie jesteśmy w stanie kontrolować wszystkiego przez całe życie.

      Ps. dziękuję.

      • http://www.creamteam.pl/ Marek mareksy Szewczyk

        Widzisz, a ja muszę! I to na trzeźwo! (taka branża) 😉
        Nie ma za co!