TEDx Lublin 2014

TEDx Lublin „Stare pytania. Nowe odpowiedzi” – blogowa relacja

Drugi lubelski TEDx, a zarazem pierwszy w nowej formule, zaliczony. Poprzednim razem (marzec 2013 r.) „dałem się zainspirować, by móc inspirować innych” w Teatrze Starym, a w tym roku poznawałem „nowe odpowiedzi na stare pytania” w Centrum Kultury. 11 mówców, 9 wystąpień i 3 nagrania video (TED Talks), 1 After Party – to wszystko w ciągu jednego listopadowego popołudnia oraz wieczoru. Jak było? Czyje wystąpienie podobało mi się najbardziej? Czy poznałem nowe odpowiedzi na stare pytania?

Poprzednie 2 wydarzenia z cyklu TEDx mnie ominęły, dlatego tym razem zawziąłem się by w końcu dotrzeć na miejsce. Po długich negocjacjach z moją piękniejszą połową udało mi się uzyskać sobotnią przepustkę i na parę minut przed 14:30 zawitałem do Centrum Kultury. Chwilę później cała machina ruszyła.


Odsłona pierwsza
Na dzień dobry Organizatorzy „uraczyli” nas jednym z najlepszych TED Talks, jakie widziałem w ciągu kilku ostatnich lat. Opowieść Rity Pierson, prawdziwej nauczycielki z powołaniem, o tym jak powinniśmy podchodzić do edukacji naszych dzieci, otworzyła mi oczy na wiele rzeczy. Chociażby na siłę pozytywnej motywacji. Na pewno spojrzę teraz zupełnie inaczej na proces uczenia mojego małego Synka. Szczerze mówiąc, to uważam ten wykład za równie dobry jak słynne wystąpienie Kena Robinsona o szkole zabijającej kreatywność. Oceńcie sami!


Po wykładzie video przyszedł czas na prawdziwą esencję TEDx czyli wystąpienia na żywo. Na pierwszy ogień poszła dwójka blogerów-podróżników z Los Wiaheros. Andrzej Budnik oraz Alicja Rapsiewicz opowiadali o tym „jak zwiedzić świat i nie zbankrutować”. Ciekawa prezentacja, zwłaszcza w kontekście motywacji do oszczędzania pieniędzy na realizację marzeń. Następnie przyszła kolej na dwóch reprezentantów Pieszego Lublina, Łukasza Sobótkę oraz Krzyśka Wiśniewskiego, którzy starali się odpowiedzieć na pytanie „dla kogo jest miasto”. Moim zdaniem niespecjalnie im się to udało, choć idea którą promują jest naprawdę szczytna (tworzenie udogodnień dla pieszych w Lublinie).

Pierwszą sesję zakończyło wystąpienie Sławka Łuczywo z Migam.org. Jak do mnie najlepsze wystąpienie, nie tylko otwierającej sesji, ale całego lubelskiego TEDx 2014. Pomysł stworzenia rozwiązania (KinectTranslator), które ma rozwiązać problemy komunikacyjne 470 tys. społeczności (tak, to mniej więcej tyle osób ile mieszka w Poznaniu) osób niesłyszących w naszym kraju, to świetna sprawa.

Prawdziwy, a nie wydumany, problem społeczny. Próba stworzenia realnego rozwiązania (KinectTranslator pomoże w codziennej komunikacji osób niesłyszących ze słyszącymi, dzięki zastosowaniu technologii rozpoznawania ruchu do automatycznego tłumaczenia znaków języka migowego na słowa). Do tego plan na ekspansję („Go Global” – na świecie żyje ok. 70 mln ludzi posługujących się językiem migowym). Mam nieodparte wrażenie, że rodzi się coś naprawdę wielkiego.

Ponadto Sławek potrafi o tym świetnie opowiadać. Widać, że wkłada w ten projekt serce i duszę, a co więcej potrafi swój entuzjazm przekazać słuchaczom. Właśnie dla takich prezentacji chcę chodzić na TEDx. Prezentacji prowadzonych przez ludzi, którzy rozwiązują prawdziwe problemy i zmieniają świat wokół siebie.


Odsłona druga

Druga odsłona lubelskiego TEDx to kolejne video (Julian Treasurer „5 ways to listen better” – dobre, polecam) oraz następne wystąpienie live.

Rozpoczął Tomek Małecki z Lubelskiego Parku Naukowo-Technologicznego, który przekonywał do pozostania w Lublinie (super przykłady lubelskich start-up’ów). Kontynuował Darek Figura z Teatrikonu, opowiadający o różnicach między kulturą  a sztuką. Zakończył Łukasz Jakóbiak z „20m2 Łukasza”, który zdradził nam skąd brać siłę i motywację do realizacji swoich pomysłów. Łukasz zebrał najwięcej braw i pewnie najwięcej osób chciało zrobić sobie z nimi fotkę, ale jak dla mnie merytorycznie najlepszym wystąpieniem drugiej części był występ Darka Figury. Slajdy można było pewnie zrobić nieco lepiej pod względem wizualnym, ale kluczowe przesłanie wbiło mi się mocno w pamięć. Wartościowe, spójne wystąpienie. Fajnie było móc go wysłuchać.


Odsłona trzecia

Prawdziwa huśtawka nastrojów. Najpierw w dobry nastrój wprowadził mnie jeden z moich ulubionych TED Talk’ów – Candy Chang, „Before I die I want to…”.

 


Niestety kolejne wystąpienie sprowadziło mnie boleśnie na ziemię, zwłaszcza że mocno się na nie nastawiałem. Kilka miesięcy temu przeczytałem książkę Wojciecha Eichelbergera, którą napisał wspólnie z Tomaszem Jastrunem („Męskie pół świata). Lekturą byłem zachwycony, ale wystąpienie wybitnego polskiego psychologa i psychoterapeuty na TEDx nie zrobiło na mnie najlepszego wrażenia. Temat („Mieć czy być”) arcyciekawy, ale sposób jego zaprezentowania pozostawiał troszkę do życzenia. Wystąpienie sprawiało wrażenie nieco chaotycznego i  zabrakło w nim mocnej puenty. Składam to na karb słabszego dnia Prelegenta, którego darzę niezwykłym szacunkiem,  i mam nadzieję, że kiedyś dane mi będzie zobaczyć go w zdecydowanie lepszej formie.

Po Wojciechu Eichelbergerze na scenę wyszedł Wojtek Drewniak z „Historii bez cenzury”, który swoim energetycznym sposobem prezentacji rozruszał widownię. Opowiadał o tym dlaczego warto uczyć się historii i jak należy jej uczyć.


Na zakończenie obejrzeliśmy zaś fajną prezentację Basi Stawarz z Content King dotyczące naszej komunikacji w erze social media. Oceniam ją równie pozytywnie jak poprzednie wystąpienie Wojtka.


 

Komentarz
TEDx Lublin 2014 oceniam na mocną czwórkę (w skali od 1 do 5). Do piątki zabrakło mi trochę bardziej wyrównanego poziomu wystąpień oraz prelegentów. Największym plusem, jak już pisałem wcześniej, była możliwość wysłuchania prezentacji Sławka Łuczywo. Jego nowe odpowiedzi na stare pytanie uznaję za najbardziej przekonywujące. Poruszyły mnie najbardziej i zmusiły do kilku niezbyt optymistycznych refleksji nad ścieżką zawodową, jaką obrałem kilka lat temu. Być może już czas najwyższy, by rozważyć zmianę kursu? TEDx potrafi namieszać w głowie…


To pisałem ja

Bloger II klasy – Jacek Lipski

Ps. TEDx zaliczony, a ja nadal nie wiem kto naprawdę zabił JFK (pytanie z mojego identyfikatora)…

Spodobał ci się wpis? Doceń autora „lajkiem”!



Nie chcesz przegapić kolejnych wpisów? Zapisz się na newsletter.

Podobne wpisy:

  1. Pierwszy TEDx w Lublinie. Zainspiruj się, by inspirować!
  2. Nowe seriale na horyzoncie. Jesienne TOP 8
  3. 5 powodów dla których Lublin powinien zostać Europejską Stolicą Kultury 2016! Oraz 5 powodów dlaczego Lublin ESK nie został…

Jacek Lipski

Ekspert ds. strategii marketingowych dla MŚP w B&L Consulting. Mentor w AIP Lublin oraz współautor e-booka "Lubelskie Startupy 2015". Poprzednio Social Media & Account Manager w agencji reklamowej Vena Art, specjalista ds. komunikacji marketingowej w Żagiel S.A, oraz asystent ds. komunikacji wewnętrznej w Vattenfall Distribution Poland. Po godzinach pasjonat "creative writing", polskich kryminałów i koszykówki.