„Wałkowanie Ameryki” Marek Wałkuski – recenzja klubowa MKŻ nr 10

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERAOd zawsze miałem słabość do Ameryki. Młodzieńcza fascynacja krajem, gdzie każdy może spełnić marzenia, wygnała mnie 2 razy w czasach studenckich za Wielką Wodę. Osiem miesięcy spędzonych głównie na Florydzie (patrz stare zdjęcie z pracy w Hiltonie) ochłodziło lekko temperaturę moich uczuć do Stanów, ale sentyment pozostał. W zderzeniu z polską rzeczywistością, zwłaszcza tę administracyjno-urzędniczą, nie raz wzdychałem za amerykańskim pragmatyzmem. Kolejną falę miłych wspomnień przyniosła książka „Wałkowanie Ameryki” Marka Wałkuskiego, wieloletniego korespondenta Polskiego Radia w Waszyngtonie.

Amerykańskie lektury blogera
W ostatnich latach przeczytałem kilka naprawdę dobrych książek o USA, m.in. „O demokracji w Ameryce” Alexisa de Tocqueville’a, „Made in USA” Guya Sormana, „Jak to się robi w USA” Tomasza Lisa, „Świat 2040. Czy Zachód musi przegrać?” Andrzeja Lubowskiego, „Co z tym Kansas?” Thomasa Franka oraz „Strategiczną wizję. Ameryka a kryzys globalne potęgi” Zbigniewa Brzezińskiego.

Przygoda literacka z tymi lekturami pozwoliła mi spojrzeć na przyszłość jedynego światowego supermocarstwa w zupełnie innej perspektywie. „Wałkowanie Ameryki” umożliwiło mi zrozumienia sposoby myślenia Amerykanów. Obaliło też kilka stereotypów od lat zakorzenionych w mojej głowie, m.in. na temat muzyki country.


Rozwałkowana Ameryka
Okładka książki
Żałuję, że tak późno trafiłem na tę wydaną w 2012 r. pozycję. Wywodzący się z radiowej Trójki Marek Wałkuski na 307 stronach rozwałkował na moich oczach Stany Zjednoczone. Dosłownie rozłożył je na czynniki pierwsze. Z erudycją, klasą i bez zbędnego ideologicznego zadęcia.

Odkrył prawdę, która kryła się za powszechnie znanymi statystykami i faktami historycznymi. Pokazał Amerykę, o której istnieniu – mimo kilkumiesięcznego pobytu – nie miałem zielonego pojęcia. Spojrzał krytycznie na mity, w jakie obfituje polskie zbiorowe myślenie o USA np. o rzekomej ignorancji Amerykanów. Wyjaśnił fenomen religijności i niespotykany gdzie indzie na świecie zakres wolności słowa, a także przyczyny zamiłowania do broni palnej.

Przypomniał, że USA są jednym z nielicznych udanych eksperymentów aksjologiczno-ustrojowych. Eksperymentów, który korzeniami tkwi jeszcze w epoce Oświecenia, gdy „Ojcowie Założyciele” zdecydowali się napisać pierwszą na świecie i obowiązującą do dnia dzisiejszego konstytucję.

Wałkuski zaimponował mi również błyskotliwym wywodem, pełnym ciekawych spostrzeżeń i anegdot. Jedną z ciekawszych przytoczonych w książce była ta o halucynogennej herbatce pitej przez wyznawców amerykańskiego Kościoła Uniao do Vegetal z San Francisco. FBI skonfiskowało ją na lotnisku jako substancja zakazana. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego, który jednomyślnie nakazał zwrot herbatki wspólnocie religijnej. Decyzję uzasadnił wolnością praktyk religijnych gwarantowaną obywatelom USA przez konstytucję.

Nieźle uśmiałem się również czytając o praktykach amerykańskich mormonów, którzy na życzenie (lub bez życzenia) udzielają pośmiertnych chrztów. Mają już na koncie m.in. Krzysztofa Kolumba, Alberta Einsteina oraz wszystkich zmarłych prezydentów USA i papieży. Nie odpuścili też Hitlerowi i Stalinowi…

 

Ocena blogowa
Książki o Ameryce pisało wielu dziennikarzy i publicystów. W Polsce z tematem mierzyli się m.in. Mariusz Max Kolonko i Piotr Kraśko. Niewielu twórcom udało się jednak uchwycić fenomen tego kraju w tak kompletny sposób jak zrobił to Marek Wałuski.

Przeważnie gubili się ogromnej ilości, często sprzecznych ze sobą, informacji i opinii. Niejednokrotnie nie potrafili dokonać syntezy i wyciągnąć ciekawych, nieszablonowych wniosków. Marek Wałuski ominął tę rafę koralową i sprawnie dopłynął do portu, kończąc swoją książkę ciekawą prognozą przyszłości Ameryki.


Ocena MKŻ (w skali od 1 do 10): 9

Źródło zdjęcia (okładka książki): fan page „Wałkowanie Ameryki”

 

To recenzowałem ja
Podpis Jacek Lipski

Ps. bardzo dobrą recenzję książki Marka Wałuskiego znajdziecie także na stronie „Dziennika Literackiego”. Zawsze warto zasięgnąć drugiej opinii!

Spodobał ci się wpis? Doceń autora „lajkiem”!



Nie chcesz przegapić kolejnych wpisów? Zapisz się na newsletter.

Podobne wpisy:

  1. „Sezon burz” Andrzej Sapkowski – recenzja klubowa MKŻ nr 9
  2. „Cypherpunks. Wolność i przyszłość internetu” Julian Assange – recenzja klubowa MKŻ nr 4
  3. „O biznesie w internecie” P. Borek, A. Koronowicz, U. Lachowicz, J. Makulec, W. Petriczek i K. Zieliński – recenzja klubowa MKŻ nr 5
  4. „Media społecznościowe bez ściemy. Jak kreować markę” Jason Falls i Erik Dekers – recenzja klubowa MKŻ nr 7
  5. „Przechytrzyć social media” Evan Bailyn – recenzja klubowa MKZ nr 3

Jacek Lipski

Ekspert ds. strategii marketingowych dla MŚP w B&L Consulting. Mentor w AIP Lublin oraz współautor e-booka "Lubelskie Startupy 2015". Poprzednio Social Media & Account Manager w agencji reklamowej Vena Art, specjalista ds. komunikacji marketingowej w Żagiel S.A, oraz asystent ds. komunikacji wewnętrznej w Vattenfall Distribution Poland. Po godzinach pasjonat "creative writing", polskich kryminałów i koszykówki.

  • http://www.creamteam.pl/ Marek mareksy Szewczyk

    Bardzo pouczająca i zabawna książka, dzięki niej korespondowałem nawet przez chwilę z autorem (jest fanpage książki). Jako ciekawostkę podam, że miała spory wpływ na treść angielskiej wersji strony Creamteam Branding & Advertising Design Studio.

    • Jacek

      Serio? Sam chyba powinienem do niego napisać.
      Jaki wpływ?

      • http://www.creamteam.pl/ Marek mareksy Szewczyk

        Nie wszystkie tajemnice zdradzam na pierwszej randce 😉
        Tak, jeśli potrzebujesz, napisz, pan W. jest bardzo miłym człowiekiem, takie odniosłem wrażenie.

        • Jacek

          Słusznie :)

  • Pingback: Polscy dziennikarze piszą kryminały. Część pierwsza - Tomasz Sekielski. | Marketing, Książki & Życie()