11 pytań do Marcina Łukiańczyka, założyciela porównywarki UpolujEbooka.pl

Marcin ŁukiańczykPierwszy blogowy wywiad w 2014 r. Tym razem na krótkie „przesłuchanie” zgodził się Marcin Łukiańczyk, założyciel porównywarki cen e-booków UpolujEbooka.pl. Pogadaliśmy sobie o jego pomyśle na e-biznes, planach na przyszłość oraz polskim rynku książek elektronicznych. 


Jacek Lipski: Pierwsze pytanie. Kim jest Marcin Łukiańczyk? Jak scharakteryzowałbyś samego siebie w 2-3 zdaniach?

Marcin Łukiańczyk: Mąż wspaniałej żony Asi i ojciec dwójki „maluchów” Agaty i Patryka. Mieszkaniec Białegostoku. Od 2003 roku działam w branży e-commerce (sklepów internetowych), pomogłem stworzyć około 200 dedykowanych rozwiązań, które były dopasowywane do potrzeb klienta i rynku. Wyznaję zasadę „Givers Gains”, im więcej dam od siebie innym tym kiedyś to dobro do mnie powróci. Wierzę w to.


J.L.: Ok, wiemy już kim jesteś. Przejdźmy do Twojego e-biznesu. Wyjaśnij proszę na czym polega idea UpolujEbooka.pl . Mówicie o sobie „porównywarką cen e-booków”. Co to konkretnie oznacza? Czy to coś w rodzaju „Ceneo”, ale tylko dla e-booków?
logo UpolujEbooka.pl

M.Ł.: Jeszcze rok temu, chciałem być tylko „zwykłą” porównywarka cenową e-booków, natomiast im dłużej działam w tej sferze to widzę coraz więcej potrzeb swoich użytkowników, które chciałbym zaspokoić. Liczę na to, że UpolujEbooka.pl będzie nie tylko porównywarką, ale systemem skupiającym osoby interesujące się książką cyfrową.


J.L.: Skąd pomysł na stworzenie porównywarki cen e-booków? Jesteś, o ile się nie mylę, prekursorem na rynku…

M.Ł.: Nie jestem prekursorem. Do tego rozwiązania „przekonał” mnie Robert Drózd ze Świata Czytników. Odwiedzałem jego blog codziennie i traciłem mnóstwo czasu na przekopywanie się przez informacje o różnych promocjach e-bookowych. Okazało się, że dziennie w ten sposób traciłem nawet pół godziny, zanim znalazłem coś ciekawego w super cenie. Wtedy powiedziałem sobie DOŚĆ i zaczęło się. Mniej więcej w czerwcu 2012 roku rozpocząłem prace nad serwisem, który rozwijam do tej pory.


J.L.: Przyjmijmy, że jestem właścicielem księgarni internetowej mającej w ofercie e-booki. Dlaczego powinienem pomyśleć o nawiązaniu współpracy z UpolujEbooka.pl?

M.Ł.: Księgarnie internetowe mają w tej chwili trudny okres, szczególnie te młode, które dopiero powstają. Przebić się w walce na rynku e-booków z dużymi podmiotami jest bardzo ciężko. Można próbować realizować różnego rodzaju kampanie reklamowe czy też działania marketingowe offline i online, ale i tak jest ciężko. Jednym z rozwiązań, które warto rozważyć jest wejście do takiego systemu jak UpolujEbooka.pl, gdzie rozliczam się z partnerem tylko wtedy kiedy użytkownik przechodzący z mojego serwisu dokona zakupu. Takie rozwiązanie jest moim zdaniem fair dla każdej ze stron, gdyż nie płaci się za pusty ruch, a tylko za dokonane realne zakupy.


J.L.: Odwróćmy sytuację. Tym razem wcielę się w rolę klienta zainteresowanego kupnem e-booka. Przekonaj mnie do skorzystania z oferty Twojej porównywarki cen. Co mogę zyskać?

M.Ł.: Użytkownik w chwili obecnej otrzymuje dostęp do największej uporządkowanej bazy e-booków oraz skatalogowanej w przeszło 200 kategoriach. Mówiąc uporządkowanej chciałbym podkreślić, że moja żona pracująca razem ze mną, od czerwca 2012 roku codziennie porządkuje ofertę, tak aby użytkownik miał dostęp do konkretnych pozycji bez potrzeby zastanawiania się która pozycja jest najlepsza szukając np. E-booka „Metro 2033”.

Z rozmów z moimi użytkownikami wiem, że bardzo dobrym rozwiązaniem jest tzw. alert cenowy czyli możliwość ustawienia własnej ceny za e-booka (tzn. jeśli system upoluje e-booka w tej cenie wówczas wysyła do użytkownika e-maila). Ostatnio dużym powodzeniem cieszy się biblioteczka e-booków, którą tworzymy aby mieć porządek w książkach, na zasadzie co gdzie kupiliśmy oraz po to aby nie kupić e-booka w promocji dwa razy.

Najnowszym hitem wśród pewnych osób stała się opcja zrobienia prezentu zgodnie z ich potrzebami. Jest to świetne rozwiązanie dla blogerów książkowych czy też innych użytkowników w momencie, gdy zbliżają się ich urodziny. Korzystając z tego rozwiązania nasi znajomi maja pewność, że kupią to co my chcemy sami sobie kupić.


J.L.: Ile e-booków można obecnie znaleźć w serwisie UpolujEbooka.pl?

M.Ł.: W chwili obecnej system posiada około 33 tys. pozycji, w tym 1000 audiobooków i 2400 e-booków z wolnych lektur. Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że największe księgarnie posiadają bazę około 17-18 tys. e-booków które są płatne powyżej 2 zł, dlatego też u mnie można znaleźć te pozycje, których nie znajdziemy w naszych ulubionych księgarniach z których korzystamy na co dzień.


J.L.: Zdradzisz jak duża jest obecnie skala Twojego biznesu? Jakie masz plany na przyszłość?

M.Ł.: Serwis tworzę już od półtora roku. Zainwestowałem w niego sporo swoich oszczędności oraz czasu, aby go zbudować. Jeszcze kilka miesięcy temu rozwój UpolujEbooka było to 30%-40% mojego czasu, natomiast ostatnio jest to 70-80%. System nie przynosi kokosów, ale pozwala mi zapewnić byt na minimalnym poziomie, opłacić ubezpieczenie i składki, które są wymagane w naszym kochanym państwie.

W porównaniu z moim głównym „konkurentem”, chociaż nie traktuję Roberta ze Świata Czytników jako konkurenta, to brakuje mi „troszkę” do tego aby osiągnąć taki poziom ruchu jaki generuje jego blog. Natomiast liczę, że zadowoleni użytkownicy mojego systemu będą mieli ochotę polecać serwis swoim znajomym. Dzięki temu uda mi się zdobyć lepszą pozycję w rozmowach z księgarniami. W ten sposób mógłbym negocjować korzystniejsze ceny.


J.L.: Największe wyzwanie w 2014 r.?

M.Ł.: Zależy mi na tym, aby projekt UpolujEbooka.pl, był serwisem stricte związanym z książkami w wersji elektronicznej (e-book i audiobook). Chciałbym rozwiązywać najważniejsze problemy ludzi i pokazać mediom, że czytelnictwo w Polsce nadal istnieje i są osoby które czytają, naprawdę dużo czytają.

Moim największym wyzwaniem jest stworzenie przynajmniej dodatkowych dwóch miejsc pracy, tak aby móc zapewnić osobom, które chcę zatrudnić przyjazną atmosferę w „luźno” prowadzonej firmie.

Moim marzeniem jest to aby moja pasja do książek (choć mam niewiele czasu na czytanie) oraz budowania „systemów www” pozwoliła zapewnić mojej rodzinie normalne życie. Życie, które nie będzie wymuszało na mnie ucieczki zagranicę, czy też wyprowadzania się z firmą na Cypr, jak to zrobiła w ostatnim czasie jedna z dużych marek związanych z odzieżą.


J.L.: Jak oceniasz perspektywy rozwoju polskiego rynku e-booków w 2014? Będzie coraz lepiej? Zbliżymy się choć trochę do wyników z rynku amerykańskiego?

Podobno wartość rynku e-booków wg prognoz z 2012 roku (Gazeta Prawna) miała wynieść w 2013 roku około 37 mln dolarów. W rozmowach z moimi Parterami wyszło nam, że te dane są mocno naciągane, natomiast każda z księgarni twierdzi, że osób czytających e-booki jest coraz więcej. Każdy miesiąc to potwierdza. Taka perspektywa wzrostu jest pocieszająca. Wskazuje to, że więcej osób przekonuje się do legalnego źródła pozyskiwania e-booków.

Rynek amerykański, to świat zza wielkiej wody. Na razie daleko nam do niego. Aktualnie można szacować w Polsce rynek e-booków to 2-3% całego rynku książek. W Stanach szacuje się to na poziomie 30%. Wg badań do 2017 roku rynek e-booków w Europie ma być warty około 19 miliardów dolarów. Mam nadzieję, że tak będzie.


J.L. Jak sądzisz, czy Amazon zdecyduje się kiedyś na wejście do Polski? Od wielu miesięcy plotkom nie ma końca. Mówię oczywiście o otwarciu sklepu, a nie centrów logistycznych (te powstaną w 2015 r.).

M.Ł.: Sądzę, że osoby znające Amazon i kupujące tam od dłuższego czasu nie mogą się doczekać „amazon.pl”. Czy tak samo optymistycznie podchodzą do tego właściciele sklepów internetowych? Wątpię.

Amazon wchodząc na rynek polski, na pewno ma szansę namieszać w naszym e-commerce, ale trzeba zadać sobie bardzo ważne pytanie. „Czy nie spotka go przykra niespodzianka, jaka spotkała ebay?”. Podejrzewam, że Amazon wyciągnął wnioski z porażki Ebaya w Polsce i będzie starał się przewidzieć co może jego tutaj spotkać, ale jak wiemy, jesteśmy nieprzewidywalni i możemy zaskoczyć każdego.


J.L.: Ostatnie pytanie. Twój ulubiony e-book – taki który wywarł na Ciebie największy wpływ lub taki do którego najczęściej wracasz – to…

M. Ł.: Przyznam się bez bicia, nie mam ulubionego e-booka, czytam książki i idę dalej. Książki do których wracam to pozycje zawierające przydatną wiedzę i wspomagające mój rozwój. Z ostatnich takich pozycji audiobooków – do których wracałem kilka razy – mogę wymienić „siłę nawyku”, „4 godzinny tydzień pracy” czy też „59 sekund”.

Dziękuję za rozmowę.

Z Marcinem Łukiańczykiem,
założycielem porównywarki cen e-booków UpolujEbooka.pl,
rozmawiał

Podpis Jacek Lipski

 

 

Spodobał ci się wpis? Doceń autora „lajkiem”!



Nie chcesz przegapić kolejnych wpisów? Zapisz się na newsletter.

No related posts.

Jacek Lipski

Ekspert ds. strategii marketingowych dla MŚP w B&L Consulting. Mentor w AIP Lublin oraz współautor e-booka "Lubelskie Startupy 2015". Poprzednio Social Media & Account Manager w agencji reklamowej Vena Art, specjalista ds. komunikacji marketingowej w Żagiel S.A, oraz asystent ds. komunikacji wewnętrznej w Vattenfall Distribution Poland. Po godzinach pasjonat "creative writing", polskich kryminałów i koszykówki.

  • http://www.creamteam.pl/ Marek mareksy Szewczyk

    #bylemtu 🙂
    PZDR

    • http://www.jaceklipski.pl Jacek

      Veni, vidi, vici?

  • darek

    Siódme pytanie: powinno być półtORA roku (półtora do rodzaju męskiego i nijakiego; rok to męski rodzaj) 🙂

    Bardzo ciekawy wpis, powodzenia w rozwijaniu serwisu!

    • http://www.jaceklipski.pl Jacek

      Faktycznie, poprawiłem.
      Dzięki za miłe słowo.

  • Pingback: Podsumowanie roku minionego i plany na 2015 r. | Marketing, Książki & Życie()