Let’s go Heat czyli słów kilka o video-trailerze rodem z NBA

Prawdę mówiąc nigdy nie kibicowałem Miami Heat. Nie przepadam za  LeBrona Jamesem, zwłaszcza po  telewizyjnej szopce sprzed paru sezonów, kiedy potrzebował 1.5 godziny by oznajmić telewidzom, że opuszcza Cleveland Cavaliers i przechodzi do Miami. To wszystko nie zmienia faktu, iż powyższe video promocyjne Miami jest dla mnie marketingowym „piece of art”.

 

Aż czuje się te emocje, które targają człowiekiem zanim wyjdzie na parkiet. Przypływ adrenaliny.Duma.  Motywacja do walki. I w końcu siła koncentracji. Koncentracji na celu, który jest tylko jeden. Wygrać. Wygrać za wszelką cenę. Respect dla marketingowców Miami Heat!

 

Dziwią Cię moje zachwyty nad sportowym klipem? Wyjaśniam, iż sam od wielu lat bawię się amatorsko w basket, stąd mój entuzjazm. Od dzisiaj będę wiernie kibicował…marketingowcom Miami Heat. Drużyna nie ma co liczyć na mój doping. Z ekip ze Wschodu wolę Boston Celtics.

 

To pisałem Ja – bloger II klasy

Jacek Lipski

 

Spodobał ci się wpis? Doceń autora „lajkiem”!



Nie chcesz przegapić kolejnych wpisów? Zapisz się na newsletter.

Podobne wpisy:

  1. Marketingowe dno – LeBron James, Miami Heat i akcja Heat Fun Up
  2. „Run Forest Run” czyli kilka refleksji z życia Accounta
  3. Video Życzenia Świąteczne

Jacek Lipski

Ekspert ds. strategii marketingowych dla MŚP w B&L Consulting. Mentor w AIP Lublin oraz współautor e-booka "Lubelskie Startupy 2015". Poprzednio Social Media & Account Manager w agencji reklamowej Vena Art, specjalista ds. komunikacji marketingowej w Żagiel S.A, oraz asystent ds. komunikacji wewnętrznej w Vattenfall Distribution Poland. Po godzinach pasjonat "creative writing", polskich kryminałów i koszykówki.

  • http://www.creamteam.pl mareksy

    Dlaczego więc widzę tylko złość?
    To równie dobrze może być reklamówka Ku-Klux-Klanu.
    Ale to tylko moje zdanie
    😉

    • http://www.jaceklipski.pl Jacek

      Złość? To jest specyficzny rodzaj złości czyli złość sportowa. Dla mnie to zrozumiałe, bo sam tak wyglądam przed każdym meczem (teraz grywam w lidze dla amatorskiej, ale kiedyś grywałem na wyższym poziomie). Kwestia targetu. Każdy kibic koszykówki to zrozumie, a to do nich jest adresowany spocik.

      Ps. zdanie odrębne oczywiście szanuję.

  • http://www.creamteam.pl mareksy

    Teraz rozumiem, dlaczego nie rozumiem… sportu?
    😉

  • Pingback: Z cyklu inspirujące video sportowe: Brooklyn Nets Game Day Opening Film | Marketing, Books&Life()