Siła dobrej historii – Barack Obama i przemówienie “State of the Union 2011”

człowiek z megafonemPisanie i wygłaszanie przemówień nigdy nie było łatwe. Retoryka już w starożytnej Grecji była uważana za prawdziwą sztukę, którą posiąść mogli tylko wybrani. W czasach nam współczesnych poziom trudności dla mówców, zwłaszcza tych politycznych, wzrósł do poziomu o jakim Arystotelesowi nawet się nie śniło. Człowiek XXI wieku jest istotą, której uwagę zdobyć najtrudniej. Zalewany przez fale informacji, wlewających się do jego świadomości z każdej możliwej strony, nie chce i nie potrafi skoncentrować się dłużej niż na kilka minut. Chyba, że usłyszy dobrą historię…

 

„Uwaga jest jednym z najcenniejszych dóbr w nowoczesnym społeczeństwie” – powiedział kiedyś szwedzki filozof Aleksander Bard.

Nie mam pojęcia kim jest ten Pan, ale jego słowa brzmią jak wyrok. Wyrok m.in. dla przynudzających polityków. Czasy, kiedy można było sobie pozwolić na wielogodzinne tyrady w stylu Fidela Castro z czasów największej świetności lub pierwszego expose miłościwie nam panującego Donalda Tuska odeszły w niepamięć. I raczej nikt nie tęskni za ich powrotem…

 

W dzisiejszych czasach komunikacji szybszej niż światło polityk ma maksymalnie 2-3 minuty na zainteresowanie odbiorcy swoją wypowiedzią. Co zrobić w tak krótkim czasie, by nie stracić uwagi widza/słuchacza? Popisywać się elokwencją? Sypać z rękawa danymi statystycznymi? Obrażać wszystkich dookoła? Wymachiwać sztucznym penisem? Nic z tych rzeczy. Najlepszy wybór (i jednocześnie najtrudniejszy do realizacji) to opowiedzenie dobrej historii. Najlepiej prostymi słowami i bez ukrywania emocji. Tak jak zrobił to Barack Obama w przemówieniu „State of the Union 2011”. Przykład może nie najświeższej daty, ale na pewno w doskonałym wykonaniu!

 

 

Mój komentarz? Może być tylko jeden – MAJSTERSZTYK! Do najlepszego przemówienia politycznego w historii (Martin Luther King „I have a dream”) trochę mu jeszcze brakuje…

 

…ale obejrzeć naprawdę warto. Zwłaszcza, jeżeli w sferze zawodowej masz coś wspólnego z komunikacją!

 

Pozdrawiam

Jacek Lipski

PS. przy okazji przypominam, że blog „Marketing, książki i życie” ma swoją stronę na FACEBOOKU! Dołącz do ponad 200 Czytelników i weź udział w dyskusji!

Spodobał ci się wpis? Doceń autora „lajkiem”!



Nie chcesz przegapić kolejnych wpisów? Zapisz się na newsletter.

Podobne wpisy:

  1. „Bitwa warszawska 1920” czyli o tym jak nie opowiadać historii…

Jacek Lipski

Ekspert ds. strategii marketingowych dla MŚP w B&L Consulting. Mentor w AIP Lublin oraz współautor e-booka "Lubelskie Startupy 2015". Poprzednio Social Media & Account Manager w agencji reklamowej Vena Art, specjalista ds. komunikacji marketingowej w Żagiel S.A, oraz asystent ds. komunikacji wewnętrznej w Vattenfall Distribution Poland. Po godzinach pasjonat "creative writing", polskich kryminałów i koszykówki.

  • http://open-suitcase.blogspot.com/ Marta

    Przemówienia Obamy mają w sobie niesłychaną lekkość i naturalność, ma się wrażenie, że nie pracował nad tym sztab specjalistów, a są to słowa od serca. Nie bez powodu retoryka jest sztuką, jedno przemówienie może wywrzeć niesamowity wpływ na ludzi. Można powiedzieć, że jedno przemówienie zmieniło życie Obamy, po nim stał się rozpoznawalny (2004 rok, konwencja demokratów http://www.youtube.com/watch?v=_fMNIofUw2I&feature=player_embedded ). Zawsze słuchając go wiem, że „łapie mnie” na pewne retoryczne sztuczki, jednak czego by nie mówił, słucham z zainteresowaniem 🙂

    • http://www.jaceklipski.pl Jacek

      Świetnie powiedziane, a właściwie napisane. Lepiej bym tego nie ujął. Pamiętam tamto przemówienie, oglądałem je na You Tube z 5 razy. Co do autora przemówień Obamy to w czasie kampanii prezydenckiej był nim Jon Favreau. Polecam lekturę świetnego tekstu z „Polityki” na jego temat http://archiwum.polityka.pl/art/jon-favreau-obamousty,426541.html

      Ps. bardzo fajny blog. Wrzucam od razu na mój fan page https://www.facebook.com/marketing.ksiazki.zycie . Postaram się często zaglądać.

      • http://open-suitcase.blogspot.com/ Marta

        Dziękuję za podsunięcie ciekawego tekstu oraz bardzo miłą ocenę mojego bloga. „Marketing, książki i życie” już od pewnego czasu jest moją stałą lekturą, więc to dla mnie zaszczyt 🙂

        • http://www.jaceklipski.pl Jacek

          Dzięki za miłe słowa! Życzę powodzenia i dalszego rozwoju bloga!