Jeremy Lin Story czyli historia człowieka, który spełnił swoje marzenia

Amerykanin rodem z Tajwanu? 191 cm wzrostu? Chce grać w NBA? Jeszcze kilka miesięcy temu potraktowano, by to jak dobry żart. NBA, najlepsza koszykarska liga świata była z góry zarezerwowana dla czarnoskórych atletów z wyskokiem dosiężnym jak z trampoliny. Po tym jak J-Lin zaaplikował Lakersom 38 punktów (patrz video), trzeba ten stereotyp odłożyć do lamusa!

 

Na punkcie Amerykanina z tajwańskimi korzeniami oszalała cała Ameryka. Jak do tego doszło? Po kontuzji największej gwiazdy New York Knick Carmelo Anthony wszyscy byli przekonani, że drużyna nie awansuje nawet do play off. Ratunek przyszedł z najmniej oczekiwanej strony.

J-Lin, absolwent Harvardu (czyli uczelni o której można mówić w samych superlatywach, ale na pewno nie jeżeli chodzi o poziom sportowy drużyny koszykówki), gracz który nie był w drafcie i z którego zrezygnowały wcześniej dwie inne drużyny (Golden State Warriors i Houston Rockets), okazał się zbawcą na którego czekano. Poprowadził drużynę do 6 kolejnych zwycięstw, w każdym z meczów rzucając powyżej 20 punktów. Z Lakersami zaliczył aż 38 punktów, a z Raptors trafił zwycięską trójkę na pół sekundy przed końcem (patrz video)!

 

 

Reasumując, Lin poderwał swoją grą cały zespół i dał Knicksom nową nadzieję. Jego historia ma również inny aspekt, bardziej istotny dla klubu i całej ligi niż dla niego samego. Wymiar marketingowy. Lin jest bowiem ucieleśnieniem jednej z najbardziej nośnych historii tego świata czyli opowieści o spełnieniu się amerykańskiego snu.

 

Mit o tym, że w Ameryce wszystko jest możliwe, a  los człowieka leży tylko i wyłącznie w jego rękach, odzyskał swoją dawną siłę. Ludzie pragnący wierzyć, że dzięki ciężkiej pracy i wierze w siebie można przenosić góry, wykupują na pniu wszystkie bilety na mecze Knicks i wypełniają szczelnie hale. Chcą na własne oczy zobaczyć, jak Lin śni swój sen. Oby śnił go jak najdłużej! Jako przedstawiciel nacji maniaków koszykówki z haniebnym wzrostem (dokładnie 1,83 cm) trzymam za niego kciuki!

 

Więcej szczegółów na temat J-Lina i jego kariery znajdziecie na fantastycznej infografice, którą znalazłem na stronie Infographicword.com!

Kliknij, by powiększyć infografikę!
The Journey of Jeremy Lin
Źródło: Infographic World

 

Fantastyczna historia!

Pozdrawiam

Jacek Lipski

Spodobał ci się wpis? Doceń autora „lajkiem”!



Nie chcesz przegapić kolejnych wpisów? Zapisz się na newsletter.

Podobne wpisy:

  1. Czy Planeta.SEXU.com inspiruje marzenia Itaki? Brak dbałości o detale w marketingu

Jacek Lipski

Ekspert ds. strategii marketingowych dla MŚP w B&L Consulting. Mentor w AIP Lublin oraz współautor e-booka "Lubelskie Startupy 2015". Poprzednio Social Media & Account Manager w agencji reklamowej Vena Art, specjalista ds. komunikacji marketingowej w Żagiel S.A, oraz asystent ds. komunikacji wewnętrznej w Vattenfall Distribution Poland. Po godzinach pasjonat "creative writing", polskich kryminałów i koszykówki.