Po ch…nam jakaś komunikacja wewnętrzna? Albo 10 prawd o komunikacji wewnętrznej, jak wolisz…

talking headKomunikacja wewnętrzna jest zwykle niechciana i niedoceniana. Zawsze na szarym końcu. Jak dziewczyna z którą nikt nie chce zatańczyć na balu maturalnym. Nie tak efektowna jak komunikacja marketingowa czy PR. To raczej dziedzina, której budżet tnie się w pierwszej kolejności w poszukiwaniu oszczędności, kiedy na horyzoncie zamajaczy kryzys. Może czas, by niektórzy uświadomili sobie, iż wewnętrzny wizerunek jest równie ważny jak ten komunikowany na zewnątrz? Poznaj 10 prawd o komunikacji wewnętrznej!

 

 

Łyk inspiracji

W minionym tygodniu, tak jak informowałem na fejsbukowej stronie „Marketing, książki i życie”, wygrałem bezpłatną wejściówkę na warsztaty „Komunikacja wewnętrzna jako narzędzie Employer Branding”. Organizatorem szkolenia był Employer Branding Institute.

Efektem udziału we wspomnianych warsztatach, które gorąco polecam każdemu specjaliście od komunikacji, jest niniejszy post. Inspirację i kilka przykładów zaczerpnąłem z informacji przekazanych w trakcie szkolenia przez prowadzącą p. Darię Siwkę z firmy bardzoHR (jeden z najlepszych szkoleniowców, jakich spotkałem w życiu). Posiłkowałem się również własnymi doświadczeniami zawodowymi zdobytymi w korporacyjnych działach komunikacji wewnętrznej (m.in. w Vattenfall Distribution Poland).

O czym stanowi niniejszy post? Trochę „ewangelicznie” przedstawiam w nim 10 prawd o komunikacji wewnętrznej. Ameryki na pewno nie odkrywam. Staram się przede wszystkim odpowiedzieć na niezbyt grzeczne pytanie tytułowe czyli po co nam jakaś komunikacja wewnętrzna (w bardziej parlamentarnej wersji)?

 

Pierwsza prawda

…to, parafrazując słynne powiedzenie Ivy Lee – „Pracownicy mają prawo być informowani”. Zaniedbujesz komunikację wewnętrzną? Najpewniej jesteś niespełna rozumu! To będzie miało negatywny wpływ na wyniki finansowe Twojej firmy. Brzmi niewiarygodnie? Sam sobie tego nie wymyśliłem. Są na to twarde dowody – sprawdź wyniki badań opublikowanych w raporcie Watson Wyatt. Krótką syntezę najważniejszych faktów z raportu możesz przeczytać na stronie Komunikat.rcc.pl

Nie rozmawiasz ze swoimi pracownikami? Nie informujesz, dokąd zmierza firma? Jakie ma plany? W jakiej jest sytuacji finansowej? W takim razie nie oczekuj od nich zaangażowania i lojalności. Nie spodziewaj się też, że ktokolwiek będzie Ci ufał.

Brak informacji o planach i strategii oznacza dla pracowników, że okręt którym płyną nie ma kapitana, a wzburzone morze lada chwilę wyrzuci łajbę na skały. Informacja buduje zaangażowanie, a jej brak niszczy skutecznie motywację i odbiera chęć do pracy.

 

Druga prawda…

…w komunikacji wewnętrznej nie oczekuj zaszczytów! Praca w dziale komunikacji zewnętrznej jest żmudna i nie ma końca. Komunikacja wewnętrzna jest pod tym względem jeszcze gorsza. Tu nie ma fajerwerków, spotów w TV czy kampanii na Facebooku. Jest za to ciężka i niewdzięczna harówka. Trzymanie się planów. Spełnianie obietnic. Regularny i do bólu regularny up date i follow up. Powtarzanie, przypominanie, podsumowywanie, zachęcanie. Zazwyczaj mało kto to zauważa. Nie spodziewaj się oklasków i poklepywania po plecach! Zdarza się, ale niezbyt często.

 

Trzecia prawda…

… komunikacja wewnętrzna nie jest łatwym kawałkiem chleba. Wydaje Ci się, że zarządzanie firmowym intranetem jest proste? Wdrożenie i redagowanie firmowego magazynu to bułka z masłem? Nakręcenie krótkiego filmiku o firmie to pikuś? Opracowanie komunikatu zrozumiałego dla koleżanek i kolegów zajmuje 5 minut? Prowadzenie wewnętrznych czatów internetowych to żadna sztuka? Na pewno brzmi to ciekawie, ale…

Zastanów się, co będzie jeśli przyjdzie Ci informować o zwolnieniach, kłopotach finansowych firmy lub wystawieniu jej na sprzedaż? Spróbuj kiedyś zająć się chociaż przez 10 minut komunikowaniem zmian w organizacji, a przekonasz się że trudno o cięższą robotę. Czasami przypomina to chodzenie po polu minowym z zawiązanymi oczami!

 

Czwarta prawda…

…komunikacja wewnętrzna nie jest chwilową modą – tylko koniecznością! Uważasz, że komunikacja wewnętrzna jest zbędna? Myślisz, że to dziwna moda z Zachodu naśladowana nie wiedzieć czemu przez polskie firmy? Pomyśl przez krótką chwilę.

Jakbyś się czuł, gdyby Twój życiowy partner (maż/żona) w ogóle z Tobą w domu nie rozmawiał, a co tydzień oczekiwałby od Ciebie pisemnego raportu na temat stanu realizacji jego pomysłów?

 

Piąta prawda…

…celem komunikacji wewnętrznej jest wspieranie firmy w osiąganiu jej celów biznesowych! Tu nie chodzi o zadowolenie pracowników i polepszanie ich samopoczucia. Smutne, ale prawdziwe. Nie wszyscy to jednak rozumieją.

 

Szósta prawda…

…komunikacja wewnętrzna i zewnętrzna tworzą jedną nierozerwalną całość. Razem tworzą markę firmy. Nie są to oczywiście główne składowe marki, ale na pewno jedne z bardziej istotnych. Chociażby z tego względu nie należy zaniedbywać komunikacji wewnętrznej. Zaniedbując ją, zaniedbujesz po części markę swojej firmy!

 

Siódma prawda…

…wizerunek wewnętrzny należy do pracowników, a nie do pracodawcy! Pracodawca może wpływać na to, jak postrzegają firmę pracownicy, ale decydujący głos zawsze należy do nich. Warto się starać, m.in. dlatego, że według badań obecni pracownicy są traktowani jako najbardziej wiarygodne źródło informacji o swojej firmie jako pracodawcy!

 

Ósma prawda…

…negatywny wizerunek wewnętrzny może bardzo szybko stać się wizerunkiem zewnętrznym. Postępujesz nie fair wobec swoich pracowników? Świat zewnętrzny na pewno się o tym dowie. Zamiast komentarza filmik, jaki miałem przyjemność obejrzeć na szkoleniu „Komunikacja wewnętrzna narzędziem Employer Branding”. Ku przestrodze!

 

Dziewiąta prawda…

…w komunikacji wewnętrznej plotki zwykle wyprzedzają oficjalne źródła informacji! Owszem, trudno być szybszym od plotki. Można natomiast nie dopuszczać do ich powstawania lub tłumić je w zarodku.

 

Wystarczy zrozumieć prosty mechanizm:

Brak komunikacji = plotki

 

Załóżmy, że w firmie dzieje się coś złego, a jej kierownictwo uparcie milczy. Powstaje wtedy „pustka informacyjna”, którą w naturalny sposób wypełniają plotki. Szczególnie w sytuacjach kryzysowych ludzie mają skłonność do dawania wiary nawet najbardziej absurdalnym pogłoskom. Brak informacji z oficjalnych źródeł rekompensują sobie korzystaniem ze źródeł nieformalnych. W ten sposób redukują swój niepokój. Ludzie zwykle boją się tego, czego nie znają!

Receptą na znaczne ograniczenie liczby plotek, bo też całkowicie wyeliminować się ich nie da, jest wyprzedzająca komunikacja wewnętrzna. Jeżeli zaś nie daliśmy radę zapobiec powstaniu plotki, należy szybko reagować i dementować absurdalne doniesienia!

 

Dziesiąta prawda…

…pracowników najbardziej interesują kwestie bezpośrednio związane z ich losem w danej organizacji. Zwolnią mnie czy mnie nie zwolnią? Dostanę podwyżkę czy nie? Co z moim awansem? Czy dostanę samodzielny projekt do poprowadzenia? Wyślą mnie w końcu na jakieś szkolenie? Te pytania nurtują pracowników każdej firmy. Jak zwykł mawiać jeden z moich byłych przełożonych – „koszula bliższa ciału…”.

 

Ok, 10 prawd wygłosiłem niczym 10 przykazań. Teraz Wasza kolej. Wszelkie opinie i komentarze mile widziane! 😎

Pozdrawiam

Jacek Lipski

Spodobał ci się wpis? Doceń autora „lajkiem”!



Nie chcesz przegapić kolejnych wpisów? Zapisz się na newsletter.

Podobne wpisy:

  1. Komunikacja marketingowa czyli co ?
  2. Trudne początki w komunikacji marketingowej

Jacek Lipski

Ekspert ds. strategii marketingowych dla MŚP w B&L Consulting. Mentor w AIP Lublin oraz współautor e-booka "Lubelskie Startupy 2015". Poprzednio Social Media & Account Manager w agencji reklamowej Vena Art, specjalista ds. komunikacji marketingowej w Żagiel S.A, oraz asystent ds. komunikacji wewnętrznej w Vattenfall Distribution Poland. Po godzinach pasjonat "creative writing", polskich kryminałów i koszykówki.

  • Aleksandra Smolarek

    Świetnie napisane! :) Komunikacja wewnętrzna to rzeczywiście nie łatwa sprawa, a od niej zależy wiele. Nowoczesne rozwiązania to systemy CRM, które świetnie się sprawdzają jeśli chodzi o poprawę komunikacji. Sama pracuję na systemie CRM7 i zauważam sporo plusów. Na pewno dzięki niemu pewne zadania się automatyzują, a dzięki wspólnej bazie danych nie muszę chodzić i szukać informacji czy zabierać czas innym na jej otrzymanie. Polecam poczytać o http://www.crm7.pl :)

    • Jacek

      Dziękuję za wpis. Na pewno poczytam o systemie.

  • Pingback: „Employer branding. Marka pracodawcy w praktyce” Julita Dąbrowska – recenzja klubowa MKŻ nr 15 | Marketing, Książki & Życie()

  • Kinga Gruszecka

    Ha! wiedziałam gdzie zacząć swoje poszukiwania na temat EB. Dziękuję!

    • Jacek

      Bardzo proszę. To było jedno z lepszych szkoleń, na których byłem w życiu, choć EB za mocno się nie interesuję.