5 powodów dla których Lublin powinien zostać Europejską Stolicą Kultury 2016! Oraz 5 powodów dlaczego Lublin ESK nie został…

Tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016 zdobył Wrocław. Miasto Spotkań w pokonanym polu zostawiło Gdańsk, Lublin, Katowice i Warszawę. Kiedy opadł bitewny kurz i spadła temperatura emocji można pokusić się o krótką analizę. Autor bloga „Marketing, książki i życie” dopingował oczywiście swoje miasto rodzinne czyli Lublin. Spróbuję więc odpowiedzieć na pytanie, dlaczego Lublin powinien zostać ESK 2016 i dlaczego ten tytuł przeszedł mojemu miastu koło nosa. Krótka piłka. 5 argumentów za i tyle samo przeciw.

 

 

Kontrowersjami dotyczącymi sposobu wyboru Europejskiej Stolicy Kultury 2016 media i internet żyły przez ładnych parę dni. Ja nie zamierzam o tym pisać. Ministerstwo Kultury i „miłościwie mu panujący” Bogdan Zdrojewski wykazali się tak skrajnym brakiem wyobraźni i wizerunkowego wyczucia, że nie trzeba tego nawet komentować. Szkoda słów. Każdy widział jak sprawa została rozegrana. Najbardziej ucierpiał na tym Wrocław, bo trzeba przyznać że przez kilka ostatnich lat solidnie na otrzymane wyróżnienie ESK zapracował. Słuszności decyzji komisji konkursowej nie kwestionuję, natomiast całą otoczkę i styl jej podjęcia oraz zakomunikowania jak najbardziej. 

Wróćmy jednak do meritum sprawy. W moim osobistym przekonaniu Lublin mógł zostać Europejską Stolicą Kultury. Międzynarodowa Komisja bała się jednak zaryzykować i wybrała rozwiązanie bezpieczniejsze czyli Wrocław. Zaraz wyjaśnię o co chodzi.

 

5 powodów dla których Lublin powinien zostać Europejską Stolicą Kultury 2016!

  1. Lublin miał najlepszą (obok Katowic) aplikację konkursową. Cytat z artykułu w Money.pl liczbę wydarzeń i projektów we Wrocławiu zaplanowano na 150, czyli o 100 mniej niż w dwukrotnie mniejszym Lublinie”.
  2. Konkurs zjednoczył i zmobilizował całe środowisko artystyczne Lublina, które wspólnymi siłami opracowało pomysł i wizję miasta. W konkurujących aglomeracjach bywało z tym różnie.
  3. Lublin potrzebował tej imprezy o wiele bardziej niż Wrocław, który jest chociażby gospodarzem meczów EURO 2012. Trudno o większy impuls rozwojowy i szansę na przemianę miasta niż organizacja takiego przedsięwzięcia kulturalnego jak ESK 2016. Dla przykładu: w 2007 r. Liverpool zarobił na organizacji imprez związanych z ESK 800 mln funtów.
  4. Bardzo często w historii konkursu tytuł przyznawano miastu, które potrzebowało rewitalizacji. Przykładem może być wspomniany wcześniej Liverpool. Lublin rewitalizacji potrzebuje, by ruszyć do przodu. Wrocław nawet bez takiego wsparcia doskonale sobie radzi.
  5. Lublin leży w zapomnianej przez wszystkich Polsce Wschodniej. Perspektywy rozwoju tego regionu na najbliższe lata są mizerne. Kolejne rządy konsekwentnie pomijają „Polskę B” przy rozdzielaniu inwestycji drogowych i wielkich imprez np. Euro 2012.

 

 

5 powodów dlaczego Lublin Europejską Stolicą Kultury 2016 r. nie został!

  1. Nie istnieje coś takiego jak MARKA LUBLIN (nawet w świadomości krajowych odbiorców). Wrocław od lat pracował nad swoim brandem. Miasto Spotkań, Wroclave, Vratislavia Cantans, walka o organizację EXPO, organizacja EURO 2012 – o takich projektach Lublin to może na razie pomarzyć. Dopiero w trakcie konkursu ESK 2016 w Lublinie zaczęła krystalizować się wizja miasta. We Wrocławiu pracowano nad nią od lat 90.
  2. Lublin jest miastem z fatalną infrastrukturą komunikacyjną. Lotnisko jest ciągle w budowie, nie ma obwodnicy, o autostradach i drogach szybkiego ruchu nawet nie wspominając. Jak mieliby do nas dotrzeć potencjalni turyści?
  3. Ekipy samorządowe rządzące przez lata miastem nie słynęły z dobrego zarządzania. Tutaj moglibyśmy się sporo nauczyć od Wrocławia kierowanego od lat przez Rafała Dutkiewicza. Nic dziwnego zatem, że dla komisji przyznanie organizacji takiej imprezy Lublinowi było zbyt dużym ryzykiem.
  4. Brak wsparcia i lobbingu na szczeblu centralnym. Przykro to stwierdzić, ale lubelscy parlamentarzyści ze skuteczności nie słynną. Nie mają praktycznie żadnej siły przebicia w Warszawie. Wrocław miał natomiast swojego byłego prezydenta w fotelu Ministra Kultury…
  5. Last but non least. Czy nie wydałaby się Wam absurdalna sytuacja, że Europejską Stolicą Kultury zostaje miasto z budowanym od 40 lat teatrem miejskim? Ten teatr w niczym nie przypomina budowanej od ponad 100 lat barcelońskiej Sagrada Familia Antonio Gaudiego..
Wnioski…

… tym razem pozostawię Twojej osobie, mój Czytelniku. Mam cichą nadzieję, że koncepcja Lublina powstała podczas zmagań o ESK 2016 będzie podtrzymywana i rozwijana, zwłaszcza w komunikacji marketingowej (tego mi najbardziej brakowało). Chciałbym też, żeby środowiska artystyczne miasta nie straciły dynamizmu i chęci do zmieniania naszej rzeczywistości. Trudno mi sobie wyobrazić powrót do czasów sprzed słynnych Nocy Kultury. Przyznam jednak, że z obawą patrzę w przyszłość. W Lublinie przeważnie rzeczy działy się zgodnie z Prawem Parkinsona tzn. jeżeli coś mogło pójść źle, to zwykle tak się działo…

 

Ps. w sondzie zorganizowanej na moim blogu wygrał Lublin. Zagłosowało na niego 9 osób, 5 głosów otrzymały Katowice, 3 Wrocław, a po 1 głosie Gdańsk oraz Warszawa.  😎

Spodobał ci się wpis? Doceń autora „lajkiem”!



Nie chcesz przegapić kolejnych wpisów? Zapisz się na newsletter.

Podobne wpisy:

  1. Noc Kultury 2011 – noc promocji Lublina
  2. 5 powodów, dla których dr Krzysztof Żuk wygrał lubelskie wybory prezydenckie
  3. Marketing miast: Paryż, Barcelona, Wenecja – trzy miasta, trzy różne historie
  4. Marketing miast: Barcelona, Paryż i Wenecja – trzy miasta, trzy różne historie

Jacek Lipski

Ekspert ds. strategii marketingowych dla MŚP w B&L Consulting. Mentor w AIP Lublin oraz współautor e-booka "Lubelskie Startupy 2015". Poprzednio Social Media & Account Manager w agencji reklamowej Vena Art, specjalista ds. komunikacji marketingowej w Żagiel S.A, oraz asystent ds. komunikacji wewnętrznej w Vattenfall Distribution Poland. Po godzinach pasjonat "creative writing", polskich kryminałów i koszykówki.

  • mlos

    ad5)-Last but non least ..hahahaha Genialne!!!

    • http://www.jaceklipski.pl Jacek

      Dzięki. Czy genialne nie wiem? Na pewno smutne…

  • http://www.creamteam.biz mareksy

    Przynajmniej plakat ładny mieliście, ten ze zdjęcia, dobrze się wpisujący w czterdziestolecie budowy teatru: w dialogu, co brzmi jak inna wersja under construction 😉

    Teraz żarty na bok, jako zwycięzcy nie wypada mi gnębić Kolegi konkurenta. Dobrze wykombinowałeś z tą ilością imprez.

    Za dawnych czasów, gdy Vratislavia coś tam coś tam była u swoich początków, słyszałem w naszym lokalnym redijku rozmowę kilku mądrych głów.
    Konkluzja była taka, że VC planowała w ciągu 2 mies. zorganizować 150 imprez ale nie miała gdzie, bo brakowało sal, więc planowali poupychać te imprezy po okolicznych „kurnikach”, co obśmiał jeden z zaproszonych profesorów, radośnie informując, że pobliski Berlin (już nie Zachodni tylko zachodni) organizuje 150 imprez w jeden weekend i sobie radzą.
    I kto tu potrzebuje rewtalizacji?! 🙂

    • http://www.jaceklipski.pl Jacek

      Pytanie brzmi, kto potrzebuje rewitalizacji bardziej? Wrocław czy Lublin? Jak dla mnie raczej to drugie miasto.

      Nie traktuję tego jako gnębienie. Mam bardzo krytyczny stosunek do swojego miasta i potrafię na nie spojrzeć z dystansem. Przez cały tydzień pracuję w Wawie, na weekend wracam do domu w Lublinie, więc mogę sobie sporo rzeczy porównać. Lublin jest w ogóle miastem under construction. ESK 2016 mocno ten proces popchnęło do przodu, ale podstawowe problemy zostały np. Teatr w budowie od 40 lat, obwodnica miasta w planach od 10 lat, stadion miejski w planach od 6-7 lat, drogi i tory do Warszawy w planach od zawsze….i można by tak długo wymieniać.

  • http://www.creamteam.biz mareksy

    …ale plany dobre! 😉

    • http://www.jaceklipski.pl Jacek

      Szkoda, że tylko na papierze…