Marketing miast: Paryż, Barcelona, Wenecja – trzy miasta, trzy różne historie

Część druga – Paryż, miasto…

…które nie sposób opisać jednym sloganem. Tak jak Barcelona, o której pisałem w pierwszej części cyklu, jest miastem awangardy, tak Paryż wymyka się próbom zamknięcia jego duszy w krótkiej formułce. Storyline Paryża jest bardziej złożona i wielowątkowa. Dominuje wątek historyczny, ale widoczne są także inne obrazy. Dla każdego Paryż ma trochę inną twarz…


„Paris, Paris”, jak śpiewała zmysłowym głosem Catherine Deneuve w piosence Malcolma McLarena (koniecznie posłuchaj klipu z You Tube przed dalszą lekturą postu), przywitał mnie (i moją żonę oczywiście) pod koniec kwietnia chłodem i deszczem. Pochmurna aura nastrajała do rozmyślań. Co kryje się w słowie Paryż? Jaką historię opowiada przybyszom stolica Francji?


[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=x-E7s9vZ-_o[/youtube]

 

Tak jak wspominałem wcześniej, opowieść snuta przez Paryż jest niezwykle złożona. W Barcelonie wszystko jest podporządkowane awangardzie, która odzwierciedla indywidualizm katalońskiej duszy. Storyline największego miasta Francji jest zdominowane przez wątek historyczny, ale nie dość że nie jest on jednowymiarowy, to na dodatek uzupełniają go poboczne wątki narracji.

 

Miasto historii

Na razie skoncentrujemy się jednak na głównym wątku opowieści. Paryż jest przedstawiany przede wszystkim jako miasto żywej historii. Jeżeli istnieje coś takiego jak duch miasta, przenikający całą jego głębię, to w przypadku Paryża jest nim historia. Oddychając paryskim powietrzem, przemierzając ulice miasta czuje się więź miasta z historią. Możemy ją postrzegać na wiele sposobów:

 

  • wielka historia zostawiła w Paryżu swoje ślady w postaci monumentalnych budowli, jakimi może poszczycić się to miasto.

widok katedry Notre Damme od frontu

Łuki Triumfalne, wieża Eiffla, katedra Notre Dame (patrz zdjęcie) są żywym świadectwem setek lat dziejów Paryża. Zabytkowe place i kamienice noszą w sobie wspomnienie króli, rewolucji, poetów i zbrodni. Potężne, opustoszałe kościoły, których strzeliste gotyckie wieże sięgają prawie do nieba, przypominają o wiekach minionej świetności. Trochę smutno, że dzisiaj paryskie kościoły świecą pustkami. Warto jednak pamiętać, że niegdyś całe miasto chyliło przed nimi czoło. W XXI wieku mieszkańcy Paryża nie potrzebują już Boga. Może sam Paryż stał się dla nich Bogiem…

 

  • historia Paryża to historia pisana przez ludzi.

Wielkie miasta to nie tylko wielkie odległości i równie wielkie budowle. To przede wszystkim wielkie skupiska ludzkiej energii, pasji i talentu. Wielkie kotły, w których każdego dnia mieszają się kultury z różnych stron świata. Miasta codziennie budują swoją opowieść, a ich mieszkańcy codziennie dopisują nowe rozdziały tej „neverending” strony. Każdy dodaje swoją cegiełkę. Paryż nie odstaje od tej reguły. Jak każde wielkie miasto, przez wieki decydował o życiu swoich mieszkańców. Bezimienny anonimowy tłum zwykł posłusznie zginać kark i ulegać silnej woli miasta. Było jednak sporo wyjątków od tej reguły. Zdarzały się wybitne jednostki, które kształtowały oblicze miasta, zamiast ulegać jego dyktatowi. To dzięki nim Paryż jest taki, jakim go widzimy dzisiaj!

Paryż jest wielki wielkością ludzi, którzy przez wieki tworzyli miasto. Jest niezwykły ze względu na skalę talentu i ludzi, którzy odcisnęli na nim swoje piętno. Paryż jest niezwykły niezwykłością barona Haussmanna, który zaprojektował układ jego ulic i wygląd kamienic. Paryż jest niezwykły jak język wierszy pisanych przez zamieszkujący go poetów, takich jak Rimbauld czy Verlain. Paryż jest niezwykły geniuszem Gustava Eiffela, który wybudował nieśmiertelny symbol stolicy Francji, i można by tak wymieniać w nieskończoność.

Miasto nad Sekwaną miało niezwykłe szczęście do przyciągania wybitnych jednostek. Na życie miasta wpływali również Pascal, Wolter, Focault, kardynał Richelieu, Eiffel, generał De Gaulle, Piaf, Vidocq, Brassens i dziesiątki im podobnych. Niewiele miast może poszczycić się takim „Panteonem Wybitnych Obywateli”. Wydaje się, że gdzieś tam wysoko nad głowami paryżan, ten niewidoczny „Gabinet Cieni” sprawuje pieczę nad miastem, stojąc na straży jego wielkości i wyjątkowości.

 

  • Paryż to miasto kryjące w swojej historii niezwykłe tajemnice.

Legendy miejskie, bo o nich mowa, podkreślają niezwykłość miasta. Niewiarygodne historie o Upiorze z Opery i Dzwonniku z Notre Damme współtworzą duszę i budują symbolikę miasta nad Sekwaną. Przy okazji przyciągają budzą również zainteresowanie milionów turystów. W ostatnich latach kolejną paryską legendę miejską dopisał nawet… Amerykanin.

Dan Brown osadzając akcję swojej bestsellerowej powieści „Kod Leonarda da Vinci” w Paryżu znacząco przyczynił się do wzmocnienia wizerunku Paryża jako „miasta tajemnic”. Nie bez znaczenia dla rozbudzania wyobraźni czytelników były również podziemne labirynty korytarzy, katakumb i kamieniołomów, które ciągną się pod miastem!

 

Widziane na drugim planie

Niewątpliwie historia to wątek, która wybija się w narracji miejskiej Paryża na plan pierwszy. Na tym „story” Paryża się jednak nie kończy. Poza historia narrację stolicy Francji buduje kilka wątków pobocznych:

 

  • miasto kultury i sztuki,

Kultura i sztuka stanowią cześć tożsamości Paryża. To tutaj znajdują się tak słynne muzea jak Luwr czy Centrum Pompidou. Z mojego punktu widzenia równie ważne jest jednak podejście władz miasta i kraju, które dostrzegają znaczenie kultury. Spójrzmy chociażby na sposób zagospodarowania przestrzeni publicznej tuż obok Centrum Pompidou. Zamiast zostawić plac pusty lub zbudować tam sklep wielkopowierzchniowy, jak pewnie stałoby się w Polsce, władze Paryża zbudowały tam fontannę Stravinskiego (patrz zdjęcie), zaprojektowaną przez studentów miejscowej Akademii Sztuk Pięknych. Dzięki temu każdy przechodzień może obcować z kulturą w przestrzeni publicznej miasta.

Z ciekawszych rozwiązań wspierających kulturę i sztukę można również przypomnieć to, iż we Francji każdy obywatel tego kraju poniżej 18 roku życia ma darmowy wstęp do każdego muzeum! Szkoda, że nikt nie wpadł na taki pomysł w Polsce…

 

  • miasto dobrego smaku,

To raczej oczywistość, także nie zamierzam się nad tym rozpisywać. Paryż jest europejską i światową stolicą mody. Z jego słynną ulicą butików i perfumerii, Avenue Mointagne, próbuje konkurować tylko włoski Mediolan. Poza modą Paryż to również świetna francuska kuchnia. Bagietki, croissanty czy ślimaki podawane w dziesiątkach brasserie spełniają wymagania nawet największych smakoszy.

 

witryna sklepu w Paryżu

 

 

  • miasto zakochanych,

Tak, tak!  L’amour, francuski pocałunek, rejs statkiem po Sekwanie, most zakochanych (patrz zdjęcie poniżej), setki romantycznych kafejek – to wszystko można przeżyć tylko w Paryżu.

 

most zakochanych w paryżu

 

Zbliżając się do finału

Powoli zbliżamy się do końca wycieczki po Paryżu. Wiemy już, jaką historię opowiada miasto. Dla każdego jest po prostu trochę inna. Na pierwszy rzut oka Paryż jawi się jako miasto z historią w tle. Dla niektórych bywa miastem mody. Czasem wydaje się miastem kultury i sztuki, innym razem miastem zakochanych. Ten pozornie niespójny wizerunek wcale nie jest przypadkowy!

piramida w LuwrzeWładcy miasta wiedzą i szanują to, że Paryż jest równie stary jak Sekwana, wolno tocząca swoje wody gdzieś w tle miejskiego zgiełku. Zdają sobie jednak sprawę, że monumentalizm, tajemniczość i historia trafiają tylko do jednego z segmentów potencjalnych turystów. Kultura, moda, kuchnia i miłość przyciągną zaś pozostałe grupy. Efekt takiego podejścia? 7 mln turystów co roku odwiedzających wieżę Eiffla!

 

Bardzo ważna jest również ciągła ewolucja i odświeżanie wizerunku metropolii przez jego władze. Obecnie próbuje się stworzyć nowy aspekt „story” Paryża jako miasta, gdzie spotyka się przeszłość i przyszłość żyjące w symbiozie. Miasta z przeszłością, ale jednocześnie nie pozostającego w tyle, z  niezłymi widokami na przyszłość. To właśnie symbolizują piramidy wybudowane na dziedzińcu Luwru!

Ps. zainteresował Cię post o marketingu miejsc i Paryżu? Czytaj pierwszą część cyklu „Barcelona, miasto awangardy”!

Spodobał ci się wpis? Doceń autora „lajkiem”!



Nie chcesz przegapić kolejnych wpisów? Zapisz się na newsletter.

Podobne wpisy:

  1. Marketing miast: Barcelona, Paryż i Wenecja – trzy miasta, trzy różne historie

Jacek Lipski

Ekspert ds. strategii marketingowych dla MŚP w B&L Consulting. Mentor w AIP Lublin oraz współautor e-booka "Lubelskie Startupy 2015". Poprzednio Social Media & Account Manager w agencji reklamowej Vena Art, specjalista ds. komunikacji marketingowej w Żagiel S.A, oraz asystent ds. komunikacji wewnętrznej w Vattenfall Distribution Poland. Po godzinach pasjonat "creative writing", polskich kryminałów i koszykówki.