„Marketing bez tabu czyli jak to robią najlepsi” Richard Hall – recenzja

Książka o marketingu autorstwa Richarda Halla z Euro RSCG przyniosła mi spory zawód. ”Poznaj zasady skutecznego marketingu, ucz się od najlepszych” – te slogany widniejące na okładce mają się nijak do tego co znajdziesz w środku. Książka Richarda Halla jest jak wydmuszka. Ładnie opakowana, ale pusta w środku. Tylko kilka sensownych rozdziałów, parę dobrych cytatów, a poza tym mnóstwo oczywistości znanych każdemu przeciętnemu zjadaczowi chleba.


Za przykład może posłużyć chociażby jedno z odkrywczych stwierdzeń autora „jeżeli masz witrynę firmową, zadbaj by znalazła się na pierwszym miejscu w wyszukiwarce” (jakoś tak to brzmiało). Wow! Prawdziwe odkrycie miesiąca. Szkoda tylko, że za wątpliwą przyjemność poznania tej rewelacji musiałem zapłacić prawie 40 zł (tyle kosztuje książka Halla).

 

Poradnik dla marketingowych przedszkolaków

O ile dobrze zrozumiałem, intencją autora „Marketingu bez tabu” było napisanie poradnika dla marketingowych nowicjuszy „stawiających pierwsze kroki  w branży” (cytat z okładki). Bardziej doświadczonym marketingowcom książka miała zaś „pomóc ugruntować wiedzę oraz dostarczyć wielu inspiracji” (kolejny cytat z okładki). Z całym szacunkiem dla autora, ale „Marketing bez tabu” nadaje się co najwyżej na poradnik dla marketingowych przedszkolaków.

 

„Marketing to inaczej sztuka uwodzenia, to bardziej sztuka niż nauka” – cała książka Halla jest przesycona podobnym bełkotem. Po przeczytaniu pierwszych 50 stron miałem dosyć, ale uparłem się by zmęczyć książkę do końca. Poziom mojej irytacji opadła trochę po przeczytaniu rozdziałów „O markach i skutecznej promocji – jak to wszystko działa” (inspirujące case studies kampanii reklamowych Nike np. „Just do it”), „PR – wyłóż kawę na ławę” (np. „w PR nie liczy się reklamiarstwo, ale sensowna, prawdziwa historia”), „Marketing eksperymentalny –rola zmysłów w świecie reklamy” (np. Niketown, sklep Prady w Nowym Yorku), „Marketing szeptany – kiedy wszyscy zaczynają o Tobie mówić” (np. case Agent Provocateur i hasło „More S&M than M&S”, Sony Ericsson i promocja telefonu komórkowego z wykorzystaniem celebrytów) oraz części 3 „Opracowanie i realizowanie planów marketingowych”.

 

Teoretycznie dużo tego, ale pozory mylą. Tak naprawdę wspomniane zagadnienia są omówione bardzo pobieżnie, mówiąc kolokwialnie „po łebkach”. Richard Hall zaledwie prześlizgnął się po powierzchni wszystkich poruszanych tematów. Urzędowy hurraoptymizm prezentowany przez autora w niczym nie pomaga, a w miarę czytania kolejnych stron zaczyna być coraz bardziej denerwujący. O pozostałych rozdziałach nawet nie warto wspominać. Zamiast czytać całą książkę od deski od deski wystarczy przeczytać przedostatni rozdział nr 27 „Podsumowanie. Dlaczego marketing ma znaczenie?”. Autorowi udało się w nim, na 18 stronach, zrekapitulować całość swojego „dzieła”.

 

Czytać czy nie czytać, kupić czy nie kupić

Konkludując, odradzam kupno i lekturę książki, wydanej przez wydawnictwo Samo Sedno, wszystkim zainteresowanym. Szkoda Waszego czasu i pieniędzy. Richard Hall na pewno jest świetnym znawcą tematu i doświadczonym marketingowcem z wieloma osiągnięciami, ale pisanie książek powinien zostawić innym.

 

Ps. co zapamiętałem z książki Halla? Kilka fajnych cytatów np. słowa Michaela Jordana „talentem można wygrać mecz, ale mistrzostwa zdobywa się pracą zespołową i inteligencją” czy Davida Ogilvego „większość osób stosuje badania rynkowe tak, jak pijacy używają latarń – częściej się na nich wspierają, niż wykorzystują ich światło”. Trochę niewiele jak na książkę wycenioną na 40 zł, przyznajcie sami…

Spodobał ci się wpis? Doceń autora „lajkiem”!



Nie chcesz przegapić kolejnych wpisów? Zapisz się na newsletter.

Podobne wpisy:

  1. Bez endu, bez endu, bez endu…
  2. „Mali mogą więcej. Marketing małej firmy czyli wojna o rynek” Gabriela Antczak
  3. Bezsensowane kampanie – bez endu

Jacek Lipski

Ekspert ds. strategii marketingowych dla MŚP w B&L Consulting. Mentor w AIP Lublin oraz współautor e-booka "Lubelskie Startupy 2015". Poprzednio Social Media & Account Manager w agencji reklamowej Vena Art, specjalista ds. komunikacji marketingowej w Żagiel S.A, oraz asystent ds. komunikacji wewnętrznej w Vattenfall Distribution Poland. Po godzinach pasjonat "creative writing", polskich kryminałów i koszykówki.

  • http://www.kalashnikov.pl Piotr Płachta

    Dzieki za info . Mialem ksiazke na liscie,ktore zamierzam kupic w przeciagu 2 tygodni . Usuwam z listy 😉

    • http://www.jaceklipski.pl Jacek

      Słuszna decyzja. Szkoda Twojego czasu i pieniędzy na to badziewie. Kupa marketingowego bełkotu, który do niczego Ci się nie przyda. Pozdrawiam i cieszę się, że recenzja na coś się przydała.

  • Pingback: Uważaj co czytasz Marketerze | Marketing, Książki & Życie()