Viral Tepsy z „Sercem i Rozumem” parodiujący reklamę Netii jest do d…!

35-sekundowy filmik, w którym Serce pęka ze śmiechu, na widok Rozumu, parodiującego Tomasza Kota w roli Kaszpirowskiego ze spotów Netii, podbił internet. Od piątku zanotował około pół miliona odtworzeń. Publikę dodatkowo rozgrzała informacja, że produkcja agencji Adv.pl rzekomo „niezamierzenie” wyciekła do internetu. Wszystko super, ale mnie ten pomysł nie przekonuje…
Zwolennicy powiedzą, że prawie 500 tys. odsłon mówi samo za siebie. Zasięg faktycznie ogromny, ale czy w reklamie chodzi tylko o ilość? To trochę tak jakby przyjąć dawno odrzuconą zasadę PR „nie ważne co mówią, byleby nie przekręcali nazwiska”. Wydaje mi się, że warto również pomyśleć o jakości. To jakość decyduje przecież w największym stopniu o tym, jak spot odbiorą widzowie. Co więc może negatywnie wpłynąć na odbiór virala Tepsy?

Nie każdy lubi reklamę porównawczą
A taka w istocie jest reklama Tepsy. Ja osobiście za reklamą porównawczą nie przepadam. To dobre rozwiązanie, ale w marketingu politycznym, gdzie czasem trzeba punktować swojego przeciwnika. W przypadku marketingu konsumenckiego lepiej, by Tepsa zajęła się przekonywaniem o zaletach swojej oferty, a nie wyśmiewaniem swojej konkurencji.  

Zawsze lepiej poświęcać czas i uwagę sobie oraz swoim klientom, zamiast koncentrować się na rynkowym przeciwniku. W ten sposób Tepsa nieświadomie dowartościowuje Netię w oczach odbiorców reklamy. Daje znać wszystkim dookoła, że traktuje Netię jak poważnego przeciwnika.

Poza tym Tepsa powinna pamiętać, że podobne akcje to broń obusieczna. Netii będzie dosyć łatwo odpowiedzieć na tę zagrywkę. Akurat w przypadku Tepsy jest mnóstwo „trupów w szafach”, które można wykorzystać…

Słaby spot
Ten spot jest zdecydowanie najsłabszy z całej serii. Nie bardzo rozumiem, co jego twórcy chcieli przekazać widzom.
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=ncdG6QdZ8dQ&feature=player_embedded[/youtube]

O co tu common? Że niby reklamy Netii z Kotem w roli Kaszpirowskiego są śmieszne? Oferta Netii z Internetem za 1 zł jest śmieszna? Emocje to Tepsa a Netia to Rozum? Łatwo się w tym zgubić. O niebo lepszy i bardziej zrozumiały był spot z „chińszczyzną”:

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=oQZu1HJjkVo&feature=player_embedded[/youtube]

Kto uwierzy w przypadkowy wyciek?

Wersja oficjalna głosi, że film wyciekł do sieci wbrew woli jego twórców. Jak było naprawdę? Tego nie wiem, ale jakość trudno mi uwierzyć w nagłą, nieplanowaną emisję spotu za ciężkie pieniądze w sieci. Prędzej uwierzę chyba w metamorfozę Jarosława Kaczyńskiego z ostatniej kampanii prezydenckiej!

Zamiast podsumowania
Powiem tylko, że moim zdaniem cała akcja viralowa Tepsy i Adv.pl jest do….d! Niezależnie od tego „czy kieruję się sercem czy rozumem” mam nieodparte wrażenie, iż przyniesie raczej więcej szkody niż pożytku. Tepsa promuje raczej Netię niż samą siebie. Ciekaw też jestem kto zapłaci za te zabawy marketingowców Tepsy? Jak w reklamie z chińczykiem „Teelefoon”? Czy też raczej „Abooneeent…”

PS: nie korzystam z usług Tepsy i Neti, więc moja ocena jest w miarę bezstronna.

Spodobał ci się wpis? Doceń autora „lajkiem”!



Nie chcesz przegapić kolejnych wpisów? Zapisz się na newsletter.

No related posts.

Jacek Lipski

Ekspert ds. strategii marketingowych dla MŚP w B&L Consulting. Mentor w AIP Lublin oraz współautor e-booka "Lubelskie Startupy 2015". Poprzednio Social Media & Account Manager w agencji reklamowej Vena Art, specjalista ds. komunikacji marketingowej w Żagiel S.A, oraz asystent ds. komunikacji wewnętrznej w Vattenfall Distribution Poland. Po godzinach pasjonat "creative writing", polskich kryminałów i koszykówki.

  • Anonymous

    Jacku,

    Nie zgodzę się z Tobą co do idei reklamy porównawczej – jeśli jest zrealizowana na dobrym poziomie kreatywności, a jednocześnie daje odbiorcy to, co reklama porównawcza dawać powinna, czyli konkretne informacje porównujące produkty, ta forma komunikacji jest niezwykle skuteczna. Co więcej – z wiadomych względów, prowadzi do sytuacji wojny cenowo/ofertowej, co z punktu widzenia konsumenta jest zazwyczaj korzystne.
    Ja bym spotu tepsy nie nazwał reklamą porównawczą, bo z jako taką ma mało wspólnego – to jest reklama prześmiewcza i to jest słabe, bo ogólnie całość działań TPSY z rozumem i sercem oceniałem względnie wysoko.

    Pozdrawiam
    Jarek Bielecki

  • Jacek Lipski

    Jarek,

    dzięki za obszerny komentarz. Co do idei reklamy porównawczej – być może masz rację, ale ja po prostu nie lubię reklamy porównawczej a w jej skuteczność nie za bardzo wierzę. Konkludując, przeciwstawiasz swoje argumenty racjonalne moim emocjonalnym, także mnie nie przekonasz.

    Faktycznie, jakby dłużej się nad tym zastanowić to mogłem nazwać reklamę Tepsy porównawczą trochę na wyrost. Jak dla mnie zawiera ona jednak pewne jej elementy, przynajmniej w samym założeniu twórców. Tutaj jednak raczej przychylę się do Twojego zdania, że to bardziej reklama prześmiewcza, do tego słaba.

    PS. poprzednie działania z Sercem i Rozumem też mi się podobały.

    Pozdrawiam
    Jacek

  • Anonymous

    Znaczy się, konkluzja jest taka, że rozum i serce nie bardzo się rozumieją? 😉

    Również dziękuję za interesującą wymianę opinii – czyż nie po to właśnie zostałeś blogEREM? 🙂

    pozdrawiam
    JB

  • Jacek Lipski

    Celnie to spuentowałeś. Lepiej bym tego nie ujął.

    Tak, dokładnie po to zacząłem się bawić w pisanie bloga (pomijając wrodzone skłonności grafomańskie). Mogę pogadać z ciekawymi ludźmi, a przy okazji złapać dystans od mojej korporacyjnej codzienności.

    Ps. blogEREM bym jeszcze siebie nie nazwał, przynajmniej dopóki nie wykupię własnej domeny z hostingiem i nie zmienię platformy na wordpressa (pracuję nad tym)…