Czy marketingowiec musi być dobry z matematyki?

Zła wiadomość dla zdeklarowanych humanistów (sam do nich należę). Nawet jeżeli pracujesz w komunikacji i odpowiadasz za kreację to bez znajomości matematyki sobie nie poradzisz.

Jeżeli choć trochę nie znasz się na statystyce to nie przeanalizujesz żadnego raportu. Np: cały marketing bezpośredni opiera się na bazach danych. Ja na przykład miałem z tym duży kłopot na początku. Całe życie poruszałem się sprawniej w świecie słów i idei. Z liczbami szło mi dużo gorzej. Na szczęście udało mi się jako ujarzmić cyfry, ale kosztowało mnie to dużo pracy…

PS: czy marketingowiec powinien znać matematykę? Jeżeli chce awansować to na pewno. Jak inaczej zaplanuje kampanię albo policzy budżet….

Spodobał ci się wpis? Doceń autora „lajkiem”!



Nie chcesz przegapić kolejnych wpisów? Zapisz się na newsletter.

Podobne wpisy:

  1. Marketingowiec człowiekiem renesansu

Jacek Lipski

Ekspert ds. strategii marketingowych dla MŚP w B&L Consulting. Mentor w AIP Lublin oraz współautor e-booka "Lubelskie Startupy 2015". Poprzednio Social Media & Account Manager w agencji reklamowej Vena Art, specjalista ds. komunikacji marketingowej w Żagiel S.A, oraz asystent ds. komunikacji wewnętrznej w Vattenfall Distribution Poland. Po godzinach pasjonat "creative writing", polskich kryminałów i koszykówki.